Zakochujemy się. Wiemy, że to właśnie ta osoba. Zaczynamy razem mieszkać. Mamy psa, kota, wyobrażamy sobie ślub. Pojawia się w naszym życiu nowy członek rodziny. Kochamy go jak nikogo innego. Bo to nasze dziecko.
Jesteśmy rodziną. Tak się złożyło, że kochamy osobę tej samej płci. Ale poza tym wszystko jest tak samo. Denerwujemy się, czy będzie zdrowe. Wstajemy w nocy dziesięć razy, kiedy płacze. Robimy syrop z cebuli. Idziemy na stację, żeby oglądać pociągi, kupujemy kolejną różową sukienkę… Nasze dzieci mają kolegów i koleżanki, którzy, kiedy trzeba, stają za nimi i mówią: Jesteśmy przyjaciółmi. Możesz na mnie liczyć. Mają babcie i dziadków, ciocie i wujków, kuzynów i kuzynki, którzy stają za nimi i mówią: Jesteśmy rodziną. Możesz na mnie liczyć.
Jesteśmy rodziną. Nie wszyscy tak uważają. Niektórzy zachowują się nieprzyjaźnie. Wtedy nie jest nam przyjemnie. Wtedy potrzebujemy wsparcia. Bądź naszym sojusznikiem. Naszą sojuszniczką. Pokaż, że wspierasz. Często wystarczy, że po prostu powiesz: