Fundacja Strefa Kobiet

Miesiąc: lipiec 2014

29.07.2014 Wakacje

 

Jakby nie sprawdzać to już półmetek wakacji…

Uporządkowane sprawy konieczne, męczące, ale niezbędne do zamknięcia, by ze spokojem ruszyć dalej. Teraz wreszcie robi się przestrzeń na działania skoncentrowane wyłącznie na Strefie, a to jest jak najbardziej dobry czas. Dużo pracy, bo całe mnóstwo pomysłów, a więc i zmęczenie dopada, ale stan podjarania i rozedrgania rekompensuje wszystko. Teraz tylko to wszystko trzeba poskładać, zaadoptować do tu i teraz, odrobinę poprzycinać na miarę i powinno się kręcić wszystko zgodnie z planami. Zakręcamy się na maxa w naszych pomysłach dla Was, ale też nie udaje nam się przy okazji nie zauważyć, że pojawiają się dla nas samych możliwości do tego, żebyśmy mogły się coraz bardziej rozwijać. Ach, te projekty! Często daleko od Szczecina, ale to nic – warto! Jedziemy! Czas powinien stać się, w tym kontekście, bardziej rozciągliwy, a że się nie stanie, to jakoś ponownie trzeba będzie się wpasować, umościć, by skorzystać jak najwięcej.

Nasze koło zamachowe zwalnia niekiedy, ale nie zatrzymuje się ani na chwilę. I dobrze! Dzięki temu działanie napędza działanie!

Przymierzamy nasze plany, pomysły jak ubrania, jedne pasują bardziej inne mniej, w jednych czujemy się jak w drugiej skórze, inne uwierają… Ale po to to wszystko, żeby nie ulegać zmylającym przekonaniom, nie zamykać się w schematach.

Strefę stworzyłyśmy dla Was, spełniając jednocześnie własne marzenia i zaspokajając własne potrzeby (oby nigdy do końca nie zostały zaspokojone!).

Dobrych wakacji dla Was. Czerpcie garściami ze słońca, krajobrazów, nowych miejsc i osób… Przemieszczajcie się, zmieniajcie perspektywy, pędźcie i szalejcie, ale też zatrzymujcie się, smakujcie, wsłuchujcie i doznawajcie…

Piszcie do nas, dzielcie się, tak jak dotąd bywało, swoimi potrzebami i pomysłami. Każda myśl jest cenna. Wszystkie Wasze wpisy bierzemy pod uwagę i staramy się je realizować.

 

Do zobaczenia we wrześniu!!!

26.07.2014 Nasrine

W kinach studyjnych Nasrine (Tina Gharavi), w szczecińskim Pionierze również. Dobry obraz, a właściwie cały katalog obrazów.

Fabuła na zmianę z dokumentalnymi migawkami, kręconymi z ukrycia…

Emocje z dialogów – emocje z obrazów

Trudne wybory i ich konsekwencje

Nakazy – tradycja – blokady wewnętrzne – rodzina

Poszukiwanie – tożsamość – wykluczenie

Przemoc – mężczyźni – kobiety

Miłość – tajemnica – śmierć

 

Nasrine: wydaje się, że wystarczy dojść na szczyt, który masz przed sobą, a stamtąd zobaczysz już o co chodzi w twoim życiu, ale okazuje się, że stamtąd widzisz kolejny szczyt i wędrówka zaczyna się od nowa… i tak bez końca

Uczta dla oczu! Polecamy!

 

24.07.2014 Uważność

Odkrywanie nowych detali/zdań/spraw/osób/zdarzeń/sytuacji dobrych dla Ciebie, i to każdego dnia – przy założeniu, że będziesz uważna – to szansa na znalezienie małych perełek. Czekać na duże perły można w nieskończoność i codziennie zasypiać z niedosytem.

Takie zadanie na dziś, jutro i następny czas może pomóc: choć na chwilę wyłącz ocenę, oglądaj otoczenie, jak antropolog, bez emocji, nie zaciemniaj obrazu wspomnieniami, zdejmij filtry. Przystawaj, bierz do ręki, oglądaj ze skupieniem, analizuj szczegóły, nazywaj to, co widzisz, szukaj słów, twórz własne… Chłodno, ale z zaciekawieniem, takim wczesnodziecięcym, bez cynizmu i spłaszczania, z uwagą i z zachwytem.

Nie zawsze dasz radę zmienić drogę (a nieraz nie warto lub nie czas na to), zmień więc swoje spostrzeganie tej, na której jesteś obecnie!

 

Nie możesz zmienić świata, który jest projekcją, ale możesz zmienić swój umysł, który jest projektorem. /Katie Byron/

23.07.2014 Wszystko nowe…

…a skoro tak, to tylko ZACZYNAĆ!

Nowe zapachy, przestrzenie, widoki, nowi ludzie… Dużo radości, planów, a jednak… kłopot, żeby mimo wszystko ruszyć z miejsca. Okazuje się, że do tego, żeby faktycznie zrobić krok naprzód niezbędna jest zmiana… obuwia. W betonowym nie da się ruszyć z miejsca. Będziesz się kręcić dookoła własnej osi, miotać, pozorować ruch, ale zmiany następować nie będą. Mnóstwo energii, czasu, pieniędzy, a efekty żadne. Betonowe, choć totalnie niewygodne, uwierające, jednak stabilnie utrzymują cię na dawno poznanym podłożu. Nie pozwalają ci ruszyć do przodu, ale też ograniczają upadek. Wszystko więc, z pozoru wydaje się w porządku. Czemu więc odczuwasz brak energii? Czemu z dnia na dzień coraz mniej przeżywasz radości? Kąsasz coraz bardziej? Złorzeczysz? Zauważasz, że, nie wiedzieć kiedy, zubożał twój słownik do: „muszę”, „powinnam”, „jestem zmęczona”, „nie daję rady”, „mam dość”?

A przecież nowe zapachy, przestrzenie, widoki, nowi ludzie, dużo radości, planów… Chroń to wszystko zanim spowszednieje, zanim powiesz sobie, że to w sumie nic nie znaczy, że inni mają lepiej, więcej. Nie należy ci się poczucie komfortu, zadowolenia, satysfakcji? Poczucia bycia dobrą w tym, co robisz, jak się starasz, co osiągasz?

Zmień obuwie na lżejsze. Poobciera na początku, póki nowe, ale efekcie zapewni ci komfort swobodnego przemieszczania się. Codzienne uzupełnianie, dopełnianie, odświeżanie, ruch… To może męczyć, ale będziesz miała szansę dotrzeć do kolejnych nowych zapachów, przebywać w kolejnych nowych przestrzeniach, spotykać nowych ludzi. A gdy wrócisz na chwilę do starych zapachów i przestrzeni, gdy zasiądziesz przy kawie ze starymi znajomymi, twój umysł będzie pełen nowych planów, pragnień… Będziesz zarażać pomysłami, rozcieńczać na czas myślowe zastoiny, otrząsać się szybciej ze złych emocji, rozpraszać na czas niepokój…

Wyjście poza strefę komfortu (chociaż cóż to nieraz jest za komfort właściwie?) wymaga odwagi i nie gwarantuje jedynie sukcesów, ale daje poczucie sprawczości i świadomość, że wszystko jest zmienne, to co mniej miłe również.

W drogę więc…

 

 

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén