Fundacja Strefa Kobiet

Miesiąc: grudzień 2013 Strona 1 z 3

31.12.2013 Na 2014!

 

W 2014 roku

życzymy sobie i Wam wszystkim

nieustannego otwierania się na różnorodność

i doświadczania szacunku dla wszelkich odmienności.

 

Poniżej fotorelacja z naszego dzisiejszego otwierania się i doświadczania.

Berlin, Kreuzberg, 31 XII 2013

 

IMG_1488 (644x800)

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

IMG_1491 (800x533)

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Przewodnik nasz squat’owy i sprawca naszego doświadczania i doznawania (Nowa Zelandia).

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Squat, Mariannenplatz, obok Künstlerhaus

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Squat, Mariannenplatz, obok Künstlerhaus

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Mieszka od lata tak, jak chce.
Swój dom zbudował sam, z tego, co znalazł, a co najważniejsze wkomponował go w pozostałości Muru Berlińskiego, stworzył też obok ogród do spotkań.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Mieszka od lata tak, jak chce.
Swój dom zbudował sam, z tego, co znalazł, a co najważniejsze wkomponował go w pozostałości Muru Berlińskiego, stworzył też obok ogród do spotkań.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Plac zabaw inny od innych, bo z elementami z Muru Berlińskiego

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Rower, pędzel i farba… i tak od 20 lat maluje cyfrę 6 w całym Berlinie. Wielokrotnie zatrzymywany przez policję za wandalizm, zaczął malować na obcych plakatach, nie niszcząc tym sposobem murów. Sztuka? Manifestacja? Przyzwyczajenie?

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Mural: „Granice nie przebiegają między górą i dołem, ale między tobą i mną!”

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Przeciwko planom Media Spree

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Mural nad Sprewą – trójwymiarowa twarz

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Mural na ogrodzeniu Yaam, miejscu, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsca, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Yaam, miejsce, gdzie odbywają się spotkania kultur, targ afrykański, imprezy hip-hopowe, warsztaty.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

 

Gender-przewodnik kościoła po zagadnieniach związanych z płcią kulturową.

gender znak

          Czas zacząć się bać.

Poziom absurdu nagonki kościoła na tożsamość płci przekracza wszelkie granice absurdu. Stopień dezinformacji naszego społeczeństwa przez tą instytucję, jej ingerowanie w funkcjonowanie państwa jest nie do zaakceptowania. 

Warto zapoznać się z dokumentem kościoła: gender, cywilizacja śmierci. List biskupów przy tym dokumencie to pikuś.

[gview file=”http://www.strefakobiet.org/wp-content/uploads/2013/12/GENDER-CYWILIZACJA-ŚMIERCI.pdf” save=”1″ cache=”0″]

Szprotest na Nowy Rok.

Szprota

Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy!

Każdego roku o tej porze roku przeżywamy refleksje podsumowujące. Kierujemy myśl ku naszym rodzinom i podejmujemy refleksję na temat sytuacji współczesnej rodziny. Dzisiejszą Ewangelię opowiadającą o tym, że Rodzina z Nazaretu w trudnych i niejasnych sytuacjach starała się odczytać i wypełnić wolę Bożą, dzięki czemu wychodziła z nich odnowiona, usłyszą miliony chrześcijan na całym świecie. Tym samym zostaną przekonani, że także dzisiaj posłuszeństwo bogu i jego niezrozumiałej czasem woli jest gwarantem szczęścia w rodzinie, również w przypadkach przemocy w rodzinie, alkoholizmu czy nadużyć seksualnych.

Błogosławiony Jan Paweł II, czyli jak wszyscy wiedzą jedyny papież, z którego zdaniem polscy biskupi zdają się liczyć, przypomina wbrew zapisom historycznym i zdrowemu rozsądkowi, że prawda o instytucji małżeństwa jest „ponad wolą jednostek, kaprysami poszczególnych małżeństw, decyzjami organizmów społecznych i rządowych” (23 II 1980). Pociska jeszcze sporo bełkotu na temat kobiecości i męskości danych od boga, nierozerwalności instytucji małżeństwa i podkreśleń, że jedynie taka rodzina jest odpowiednia do wychowywania dzieci, co szczególnie potwierdzają reportaże typu “Kato-tata”.

Ta chrześcijańska wizja jest arbitralnie narzuconą normą, o której klerycy opowiadają, iż wypływa z odczytania natury osoby ludzkiej, natury małżeństwa i rodziny. Wziąwszy pod uwagę stosunek przedstawicieli tej instytucji do nauk zarówno ścisłych, jak i społecznych, musimy zgodzić się, że o rodzinie wypowiada nam się tutaj istny panel ekspertów. Jak twierdzą, odrzucanie tej wizji prowadzi nieuchronnie do rozkładu rodzin i do klęski człowieka, bez cienia refleksji, jak bardzo definicja rodziny zmieniała się przez wieki i jak uniwersalną zdaje się być prawda, że dziecko powinno być wychowywane przez kochających je bliskich. Jak pokazuje historia ludzkości, ślepe zaufanie katolickiemu Stwórcy jest często niebezpieczne i zagraża szczęśliwej przyszłości człowieka i świata. Wspomnijmy krucjaty, polowania na czarownice i Inkwizycję. Muszą zatem budzić w biskupach najwyższy niepokój próby przedefiniowania pojęcia małżeństwa i rodziny sugerowane współcześnie, zwłaszcza przez, jak to oni określają, zwolenników ideologii gender i nagłaśniane przez niektóre media. Wobec nasilających się ataków na gender studies czy gender mainstreaming skierowanych na różne obszary życia rodzinnego i społecznego czuję się zobowiązana, by z jednej strony stanowczo i jednoznacznie przypomnieć o braku państwowych środków, które by dostatecznie wspierały życie rodzin niepełnych czy najuboższych, co razi zwłaszcza wobec ostentacyjnego bogactwa katolickich możnowładców, a z drugiej podkreślić całkowity brak zagrożeń płynących z propagowania nowego typu form życia rodzinnego, z uwagi na płynność i zmienność definicji rodziny poprzez wieki.

Ideologia gender, jak sobie fantazjują biskupi, stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. Jest w tym ułamek prawdy: wszystkie wymienione ideologie są z gruntu rewolucyjne i stwierdzają konieczność przedefiniowania odpowiednio: klas społecznych, roli kobiety w społeczeństwie i seksualności ludzkiej, również w społecznym wymiarze. Jak wszyscy wiemy, gender nie ma jednak wymiaru ideologicznego, lecz czysto badawczy. Równie dobrze można by mówić o ideologii antropologicznej czy etnograficznej. Sprzeciw biskupów wobec tej postawy badawczej promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem roli człowieka. Sama myśl o tym, że płeć biologiczna ma znikome znaczenie społeczne, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych, napełnia ich dusze czystą trwogą. Według ideologii serwowanej przez episkopat fakt, że człowiek mógłby siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną, jest czymś nagannym. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, by społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym – trwożą się dalej klerycy. I ja byłabym strwożona stwierdziwszy u siebie aż takie oderwanie od rzeczywistości: pomijając fakt, że możliwość wyboru preferencji seksualnych czy płci jest etycznie obojętna, gender nie jest o tym. Gender jest o tym, że kobiety nie muszą do garów, a faceci za kółko. O tym, że mojemu partnerowi a.k.a konkubentowi nic nie odpadnie, gdy sięgnie po odkurzacz, ja zaś czuję się w pełni spójną kobietą mając nieogolone nogi.

Straszenie ideologią gender wynika w gruncie rzeczy z głęboko destrukcyjnego charakteru obecnej roli hierarchów Kościoła w Polsce; zarówno wobec pojedynczych, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Zgodnie z najlepszymi wzorami historii Kościoła Katolickiego, jak zawsze uderzają w najsłabszych: kobiety nie podporządkowujące się roli matki i żony, mężczyzn rezygnujących z postawy macho. Czytamy w ich wynurzeniach kuriozalny tekst: “Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym”. Doprawdy, mocne słowa jak na mężczyzn w sukienkach, zadających się w zadziwiającej liczbie z chłopcami. Próba zrównania różnego typu związków jest de facto poważnym osłabieniem małżeństwa jako wspólnoty mężczyzny i kobiety oraz rodziny, na małżeństwie zbudowanej – zamiast tego nienaruszalnego w oczach kleryków wzoru proponuje się wspólnotę rodzinną, rodzinę patchworkową, grupę ludzi związanych bliskością, miłością i wzajemną troską. Wskażcie, co w tym nagannego, I dare you.

Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych wobec zagadnienia gender. Zdecydowana większość nie wie, o co w ogóle chodzi, nie stwierdza więc żadnego zagrożenia. Inni, znużeni tematem przewijającym się ostatnio przez pierwsze strony gazet, odbijają się od niego bez chęci zagłębienia – i właściwie trudno ich za to winić. Wąskie grono osób – zwłaszcza nauczycieli i wychowawców – próbuje na własną rękę poszukiwać informacji o gender studies. Są wreszcie i tacy, którzy widząc absurdalność tej nagonki na tematykę ról społecznych uważają, że Polacy sami odrzucą roztaczane przed nimi apokaliptyczne wizje. Tymczasem gender mainstreaming, czyli równouprawnienie ról płciowych od wielu miesięcy wprowadzane jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych. Warto tu wspomnieć, że i episkopat pełną garścią sięgnął po dotacje unijne w tym zakresie, zatem albo wbrew deklaracjom z ambony wypełnia je co do joty, albo też dopuszcza się poważnego nadużycia. Dodać należy, że w przekazach części mediów wspomniane gender mainstreaming jest ukazywane pozytywnie: jako przeciwdziałanie przemocy oraz dążenie do równouprawnienia.

Wspólnota Kościoła podobno w sposób integralny patrzy na człowieka i jego płeć, dostrzegając w niej wymiar cielesno-biologiczny, psychiczno-kulturowy oraz duchowy. Nie jest czymś niewłaściwym prowadzenie badań nad wpływem kultury na płeć, czytamy w liście pasterskim. Groźne jest natomiast ideologiczne twierdzenie, że płeć biologiczna nie ma żadnego istotnego znaczenia dla życia społecznego. Kościół jednoznacznie opowiada się przeciw dyskryminacji ze względu na płeć, ale równocześnie dostrzega niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci, co dość dobrze wpisuje się w nielogiczność i niespójność postaw Kościoła i religii jako takiej. Przez chwilę zdaje się twierdzić z sensem: to nie fakt istnienia dwóch płci jest źródłem dyskryminacji, ale w chwilę później już odjeżdża z peronu duchowego odniesienia, ludzkiego egoizmu i pychy, z całkowitym pominięciem silnej internalizacji przemocy w męskiej roli płciowej i uległości – w żeńskiej. Kościół w żaden sposób nie zgadza się na poniżanie osób o skłonnościach homoseksualnych – żartuje episkopat, dodając w dalszej części, że aktywność homoseksualna jest głęboko nieuporządkowana oraz że nie można społecznie zrównywać małżeństwa będącego wspólnotą mężczyzny i kobiety ze związkiem homoseksualnym.

Pozwolę sobie nie parafrazować dalej – i tak przeciągam notkę ponad miarę. Z listu pasterskiego wynika wyraźnie, że KK, jak zawsze, stoi na straży tradycji tylko dlatego, że jest ona tradycją. W sposób najzupełniej przewidywalny upycha kobiety w role podrzędne mężczyźnie, dyskryminuje inne orientacje niż heteroseksualna i tworzy wizje jednego, niezmiennego wzoru rodziny na przestrzeni dziejów. Ich zacietrzewienie wobec gender studies i gender mainstreaming wynika z faktu, iż kulturowe role płciowe, poddane refleksji, mogą wydać się nie tak niezmienne i oczywiste – tym samym całe rzesze wiernych mogą po namyśle jednak wstać z klęczek lub zacząć zadawać niezręczne pytania, co się dzieje z ich dziećmi na zakrystii.

Czego życzę im w 2014.

Źródło: http://szprotestuje.wordpress.com/2013/12/29/list-pasterski-na-niedziele/

Klementyna Maude, czy pierwsza kobieta fotograf?

 

Długo można by było sprzeczać się o to, która z kobiet była pierwszym fotografem w historii. A pytanie i tak pozostałoby bez odpowiedzi, biorąc pod uwagę fakt, że mówimy tu o zdarzeniach sprzed ponad 150 lat. Nie ulega wątpliwości, że Klementyna Maude (Hawarden), żyjąca w latach 1822 – 1865, była jedną z pierwszych kobiet fotografów. Zajęciem tym zaczęła trudnić się około 1858 roku. Działała w czasach, gdy do robienia zdjęć podchodzono śmiertelnie poważnie. Na zdjęciu, które często było jedno na całe życie, każdy chciał wyglądać dostojnie. Kanon był jeden, na portrecie miało być poważnie, by nie rzec sztywno. Klementyna Maude z uwagi na arystokratyczne pochodzenie i posiadane środki nie musiała zabiegać o uznanie klienta. W znacznej mierze tworzyła dla siebie, stając się autorką pierwszych – jak podejrzewam – artystycznych zdjęć. I chyba jako pierwsza pokusiła się o to, by aparat, którego miejscem dotychczas było fotograficzne atelier, przynieść do domu. Jej prace wystawiane były w 1863 roku na wystawie „Photographic Society of London” i przyniosły jej ogromne uznanie, okrzyknięto je „doskonałością artystyczną”. Czy fotografie te różnią się czymś od tych oglądanych w muzeach i książkach do historii, pozostawiam do oceny czytelnika.

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

Poniżej bosa dziewczynka ze skakanką.

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

blog historia, blog historyczny, blog obyczajowy

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

Poniżej autoportret.

Klementyn Maude, Klementyna Hawarden, pierwsza kobieta fotograf, historia fotografii

Agnieszka Lisak
23 grudnia 2013
Udostępnione za zgodą autorki bloga

Dlaczego kobieta przerywa ciążę?

 

Film zobaczony na serwisie http://www.upworthy.com (polecamy, bardzo dobry). senator

W Ohio, podobnie jak w Polsce, próbuje się całkowicie zakazać aborcji. W czasie wywiadu dla Al Jazeery Jim Buchy, członek Izby Reprezentatów, zagorzały przeciwnik aborcji, próbuje odpowiedzieć na bardzo proste (przynajmniej proste z punktu widzenia kobiety): jak Pan uważa co zmusza kobiety do przeprowadzenia aborcji? I jakaż to ciekawa pada odpowiedź? „hmmm, prawdopodobnie…nie jestem kobietą, Haha. Teraz sobie myślę, gdybym był kobietą… Niektóre z kobiet robią to z powodów ekonomicznych. Wiele z nich musi to robić z tego powodu. To jest pytanie nad którym nigdy się nie zastanawiałem…”

Czyli: Nigdy nie zastanawiał się dlaczego kobiety przeprowadzają aborcję, ale chce jej zakazu? Co za ironia.

Warto obejrzeć całość. Polecamy!

 

http://www.youtube.com/watch?v=xBKieGz5QiM#t=75

Tłumaczenie: SKK

PUSSY RIOT nie odpuszcza!!!

 

pussy

22.12.2013 Na nadchodzący czas…

 

życzenia_24X2013

Dawne świąteczne kartki

święta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiek

święta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiekświęta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiek

święta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiek

święta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiekświęta historia, dawne świąteczne kartki, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, kobieta XIX wiek

Agnieszka Lisak
20 grudnia
Udostępnione za zgodą właścicielki bloga.

Zobacz, jak dawniej spędzano święta

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje

Poniżej targ z choinkami.

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

święta historia, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, dawne fotografie, dawne zdjęcia

Agnieszka Lisak
19 grudnia 2013
Zamieszczone za zgodą właścicielki bloga.

 

Kuchnia – czy ma płeć?

 

Uczestniczyłyśmy dzisiaj w cyklicznym spotkaniu nieformalnego koła działającego przy Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa na Uniwersytecie Szczecińskim Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje. Temat spotkania – Kuchnia – czy ma płeć? – był oczywiście, w związku z okresem przedświątecznym, jak najbardziej aktualny, ale też, ze względu na treści zaprezentowane przez prowadzące spotkanie, Barbarę Kownacką i Marię Szponar, niezmiernie intrygujący.

Czy aktualny jest jeszcze dziś wizerunek matki gastronomicznej?

Sławomira Walczewska Matka gastronomiczna:

Pomiędzy głodem, tym fundamentalnym, archaicznym i bolesnym poczuciem braku, a bezpieczną zadowoloną sytością sytuuje się matka gastronomiczna ze swym rytuałem kulinarnym, swym obszarem władzy. Ona decyduje o tym, co, gdzie i kiedy będzie można zjeść. Ona ustala menu, najwyżej konsultując je niezobowiązująco z resztą rodziny. Wagę swoich ustaleń podwyższa czasem obiecując „coś pysznego” na obiad. Tylko ona jest przy tym w posiadaniu tajemnicy, czym jest to „coś pysznego” a tajemnica, jak wiadomo, jest ozdobą majestatu. Całość: http://www.efka.org.pl/index.php?action=p_art&ID=8

Czy wraz ze zmianą pokoleniową i tzw. nową rzeczywistością, a co za tym idzie wraz z częściową z(a)mianą ról nastąpiła z(a)miana w zakresie „kuchennych” obowiązków między kobietami a mężczyznami?

Czy można powiedzieć, że jedzenie opuściło już sferę prywatną i przeniosło się do publicznej?

Co powoduje fakt wszechobecności programów kulinarnych we współczesnych mediach?

Czy kulinarne blogi prowadzone przez mężczyzn różnią się od tych, które prowadzą kobiety?

Czy jest sens prowadzenia dyskursu na temat jedzenia w kontekście płci?

Takim problemami zajmowaliśmy się właśnie teraz, czyli w samym epicentrum okresu wzmożonego użytkowania naszych kuchni. Opinie osób biorących udział w spotkaniu miały charakter dychotomiczny: pojawiły się przykłady na to, że matki gastronomiczne funkcjonują wśród nas i nie jest to rzadkie zjawisko, ale też takie, że wiele kobiet i mężczyzn, w szczególności z młodszego pokolenia, zamienia się rolami w tej sferze, nie widząc w tym nic niewłaściwego.

Naszym zdaniem najlepszym wyjściem dla wszystkich byłoby, gdyby kuchnia stała się dla domowników miejscem inspiracji i wspólnego spędzania czasu, odkrywania i zabawy. I tego Wam życzymy!

 

 

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (1) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (2) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (4) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

***

W czasie spotkania Aleksandra Grzemska zaprezentowała jedną z najnowszych publikacji wydanych przez Muzeum Narodowe w Szczecinie pt. Z kuchni, pod red. Jerzego Madejskiego, Urszuli Bielas-Gołubowskiej i Beaty Małgorzaty Wolskiej. Publikacja zawiera szkice stanowiące pokłosie warsztatów autobiograficznych prowadzonych przez doktorantów i pracowników Instytutu Polonistyki i Kulturoznawstwa Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego w ramach spotkań w Gryfińskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Zawarte w publikacji studia, refleksje specjalistów nad tekstami autobiograficznymi oraz dorobek słuchaczek i słuchaczy z Gryfina prezentują rolę autobiografizmu w konstruowaniu tożsamości. Dopełnieniem tomu są przepisy kulinarne przygotowane przez uczestników uniwersytetu trzeciego wieku oraz reprodukcje dzieł ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Przepisy kulinarne zasługują na zainteresowanie, ponieważ są szczególnym przejawem codzienności. Mogą być przedmiotem rozważań już nie tylko dla historyka, antropologa kulturowego, lekarza czy etnografa, ale też badacza tekstów, gdyż dyskurs kulinarny przynosi wiadomości o detalach kuchennych i środowisku z przeszłości, jest nośnikiem zmian i procesów kulinarnych. Są szczególnym typem łączników – historycznym pomostem między tym, co dawne i współczesne, społecznym miejscem wymiany receptur bez względu na stan i status społeczny czy majątkowy postaci gotujących i wykazujących się zainteresowaniem gastronomicznym. (fragm. Z kuchni, s. 121)

Dziękujemy za podarowaną nam publikację i wpisaną dedykację dla Strefy!

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (3) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (5) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (6) (800x533)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Stowarzyszenie_Strefa_Kobiet (7) (533x800)

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Strona 1 z 3

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén