Fundacja Strefa Kobiet

Miesiąc: czerwiec 2016

18.06.2016 Jacek Dehnel, Krivoklat

Sobota, późne popołudnie, Szczecin, Biblioteka Miejska ProMedia – spotkanie z Jackiem Dehnelem, poetą, prozaikiem, tłumaczem z języka angielskiego (Philip Larkin, George Szirtes, W.H. Auden) oraz rosyjskiego (Osip Mandelsztam), przekładał także pieśni do muzyki Astora Piazzoli.

Więcej: http://culture.pl/pl/tworca/jacek-dehnel

Spotkanie prowadziła Marta Zabłocka.

KRIVOKLAT jest najnowszą powieścią Jacka Dehnela. To pastisz antymieszczańskiej twórczości Thomasa Bernharda, książka przepojona czarnym humorem, wyrzucona na jednym oddechu opowieść o sztuce, miłości i człowieku, który nie boi się sprzeciwić społeczeństwu.

Dla zachęty kilka słów www.booklips.pl:

Bohaterem i narratorem nowej powieści Jacka Dehnela jest tytułowy Krivoklat. Obwołany przez austriacką prasę „kwasowym wandalem”, oblewa najcenniejsze dzieła sztuki w największych muzeach Europy 98-procentowym kwasem siarkowym. Nie porywa się na byle jakie dzieła, o nie – wybiera te, które sam uważa za prawdziwe arcydzieła, a do sztuki podejście ma co najmniej oryginalne. I nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Za swoje czyny wielokrotnie trafiał do zakładów dla psychicznie chorych. Czy jednak rzeczywiście można uznać go za wariata?

Nas porywa przede wszystkim forma przekazu:

W rozumieniu doktora Paula Immervolla, a także jego kolegów, leczenie przez sztukę opiera się na tworzeniu sztuki, to jest na oklejaniu kartonu kolorowymi skrawkami, lepieniu bezkształtnych glutów z masy solnej albo gliny, gryzmoleniu po niedrogim papierze niedrogimi kredkami świecowymi lub równie niedrogimi ołówkami, o czym wspominam, bo żadna sztuka nie dopuszcza braku szacunku do narzędzi, tymczasem zaś lekarze specjaliści od terapii poprzez sztukę nie mają wobec narzędzi żadnego szacunku, co wynika, rzecz jasna, z tego, że nie mają szacunku wobec swoich pacjentów, kupują im zatem najtańsze kredki i najtańsze ołówki, a także najtańsze papiery i najtańsze farby wodne, które rozcieńczaliby  najtańszą wodą kranową, gdyby tylko woda kranowa dzieliła się na droższą i tańszą, a to dlatego, że wbrew temu, co głoszą, nie uważają swoich pacjentów za artystów, tylko za psujów, którzy marnują kredki, papier i masę solną, kupowaną z i tak już obciążonego, czego nigdy nie omieszkają wspomnieć, i tak już obciążonego budżetu szpitala. /Jacek, Dehnel, Krivoklat, s. 28-29/

Uległyśmy urokowi autora i magii kolejnej jego książki, więc tym bardziej polecamy!

9.06.2016 Krąg Kobiet Dojrzałych w Skolwinie!

logo strefa fejsbook

Skolwin, zaniedbana i zapomniana przez władze Szczecina dzielnica miasta. Jesteśmy tam! Od maja zawiązałyśmy Krąg Kobiet Dojrzałych! To kolejna takiego typu nasza inicjatywa dla kobiet. Wiemy z doświadczenia, że warto wspierać emerytki, pobudzać je do aktywności i dopingować ich inicjatywom. Trzymajcie za nas kciuki! Działamy!

Projekt socjalny – SAMI SWOI III – (OD)SŁOŃ MOŻLIWOŚCI ZAWODOWE

Jest nam niezmiernie miło, ponieważ otrzymałyśmy zaproszenie (tym bardziej, że w specjalnej, ważnej roli – do jury)! W Centrum Opieki nad Dzieckiem w Szczecinie dzieją się ciekawe rzeczy, m.in. trwa projekt socjalny – SAMI SWOI III – (OD)SŁOŃ MOŻLIWOŚCI ZAWODOWE. Plakaty piękne, więc mam przekonanie, że czeka nas bardzo dobra zabawa. Fotorelacja oczywiście będzie 🙂

 

 

2.06.2016 Czwartkowe czytanki w Domu Dziecka w Tanowie

 

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

<- tak widzi mnie jedna z dziewczynek – ja na morzu 🙂

Dziś kolejne czytanki w tanowskim Domu Dziecka. Nasze czwartki są fajnymi spotkaniami z czytaniem, opowieściami, niekiedy z rysowaniem czy z prostymi grami. Dzieci czytają coraz sprawniej, ale chyba najważniejsze jest to, że są ufne, że to czas całkowicie dla nich, że nikt ich nie wyśmieje, nie skrytykuje za drobne potknięcia. Dobrze mi się w tym uczestniczy.

Niezmiennie dziękuję naszym wolontariuszkom: Uli i Kasi 🙂

 

 

2.06.2016 Kolejna grupa zakończyła warsztaty

Już pisałam o tym wielokrotnie, że gdy kończę pracę z kolejną grupą mam wrażenie jakbym stała w rozkroku: z jednej strony odczuwam radość i satysfakcję z tego, że w miarę tak jak zaplanowałam przetoczył się cały proces, z drugiej strony  – nostalgię, bo coś ważnego również dla mnie właśnie się zakończyło. Oczywiście po każdej grupie przychodzi nowa, tak samo ważna, jak poprzednie, bo wszystko toczy się dalej. Jest znamienne, że za każdym razem tworzą się pewne swoiste narracje, charakterystyczne dla każdej grupy i to one najtrwalej zapadają mi w pamięć.

Poniżej zamieszczam fragmenty wpisu z pięknej karty, jaką otrzymałam od wspaniałych Dziewczyn z zakończonej kilka dni temu 2. edycji W PODRÓŻY PO NOWE. W tym tekście zawarta jest taka właśnie swoista dla tej grupy narracja. Za każdym zwrotem kryją się pewne emocje, sytuacje, zdarzenia. I za nie bardzo Wam dziękuję. Przeszłyście długą drogę. Pół roku razem, brawo! Zaczynałyście na różnych etapach swojego życia, z różnymi problemami i sukcesami na koncie, po podjętych różnych decyzjach i przed wieloma czekającymi dopiero na podjęcie. Miałyście różne wątpliwości, różne zamiary, różne dylematy… Z różnymi efektami też doszłyście do mety, obawiając się czekających Was wyzwań, będąc świadomymi różnych trudności. ciesząc się z odniesionych sukcesów, wyczekując na należne Wam gratyfikacje ect. Mam pewność, że stałyście się bardziej świadome siebie, swoich emocji, możliwości. Mam wrażenie, że łatwiej je wyrażacie. Że jesteście świadome własnych potrzeb i wiecie jak wielką moc mają Wasze marzenia. Bądźcie z siebie dumne, każda z osobna, ale też z grupy, którą razem stworzyłyście, bo w niej, mam przekonanie, była największa siła.

Odzywajcie się, bo Strefa Kobiet dalej trwa i jest dla Was.

Dobrych zmian dla Was

Dziękuję za wspólny czas i Waszą mądrość!

 

(…) Kamila prawdę mówić miała,

gdy o zlocie czarownic wspominała.

Najpierw podziękować Ci chciałyśmy,

za to , że się dobrze bawiłyśmy,

ale też za łzy, smutek, złości,

bo czasem dostałyśmy w kości.

Rysowanie, słonie, waginy też były,

warsztaty zbyt szybko się skończyły.

Niech dobre wspomnienie się o nas zachowa,

niczym Julki kredka fioletowa.

Dzięki za wiedzę, nieocenianie,

instrukcji życia nienarzucanie.

I też za to, że jak Joli konie

nie stoimy przy oponie.

Za  poświęcenie nam swojej uwagi.

Za dodawanie Eli odwagi.

Za to, że Asia, która w siebie zwątpiła,

ucieszyła się, że jest w niej siła.

Za to, ze Iza, która cichutko siedziała

w końcu nam się rozgadała.

I za to, że czasem zamiast coś powiedzieć,

umiemy milczeć – jak Ula przy obiedzie.

Za to, że Julia ze swoją wrażliwością

potrafi powalczyć z nieśmiałością.

 

i jeszcze do mnie m.in. to:

Dbaj o siebie, piękniej z wiekiem.

Jesteś Moniki dobrym człowiekiem.

 

Dziękuję Asiu, Elu, Izo, Jolu, Julio, Julio, Kamilo, Moniko i Ulu. Do zobaczenia 🙂

 

30.05.2016 Młodzież z Centrum Opieki nad Dzieckiem daje radę!

Kolejny dobry czas z młodzieżą z Centrum Opieki nad Dzieckiem w Szczecinie. Najstarsi/sze spośród nich za chwilę opuszczą ośrodek, przygotowują się więc intensywnie do usamodzielnienia: zdobywają wiedzę, rozmawiają o wyzwaniach codziennego życia. Młodzież spotyka się z fachowcami, odwiedza takie miejsca jak nasza fundacja, ale też urzędy, w których zapoznaje się z dokumentami i zdobywa wiedzę na temat tego, jak załatwiać sprawy administracyjne.

Brawo dla wychowawców i wychowawczyń za wysiłek. Ze swojej strony przekazuję szczególne uznanie dla dwóch empatycznych i zaangażowanych pań: Marzeny i Karoliny 🙂

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén