Fundacja Strefa Kobiet

Tag: piotr włast

30.10.2016 Nowa powieść Brygidy Helbig „Inna od siebie” – książka szczególna!

Już jest!

Polecam gorąco!

Inna od seibie Brygida Helbig Maria Komornicka

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

Świat, w którym do najważniejszych zadań kobiety należy ładnie wyglądać, przyzwoicie się prowadzić i dobrze wyjść za mąż. W którym w drodze wyjątku nielicznym kobietom pozwala się zdobywać wyższe wykształcenie (ale tylko jeśli są nieprzeciętnie zdolne i mają wsparcie poważanych i majętnych mężczyzn). W którym bardziej od talentu liczy się płeć. I w którym najważniejsze jest, by nie odstawać.

To nie opis fikcyjnej rzeczywistości, to zupełnie prawdziwy świat, w którym przyszło żyć genialnej pisarce i poetce Marii Komornickiej.

całość: http://sklep.gwfoksal.pl/inna-od-siebie.html

***

Wybrałam dla Was:

Nienawidzi każdej cząstki siebie. Gdzie ten stos, na który mogłaby się rzucić! Jak mogła tak zatracić swoje szczęście, swoją młodość? Tak przetrwonić pół życia. Mając talent i widoki na przyszłość? Połamałaby sobie kości, jedną po drugiej. Ale ogień jest lepszy. Skoro nie można odwrócić, naprawić przeszłości, skoro nie można ani o niej zapomnieć, ani o niej pamiętać, to należy ją odciąć od siebie, stać się człowiekiem nowym.

Matki już nie ma, wyszła z Anielą. Maria zdejmuje suknię i staje przed lustrem. Patrzy, trzęsąc się, na swoje ciało. Suknia nie jest dobrym wynalazkiem. Suknie są nieszczelne, niczego nie przykrywają, byle wiatr rozwiewa je na cztery strony świata. Jest blada, biała jak śnieg. Wygląda jak połamany duży ptak, jak albatros. Spaceruje po pokoju powłócząc ciężko nogami. I przypomina sobie tak miłe kiedyś jej sercu strofy Kochanowskiego: Kto dał mi skrzydła, kto mnie odział pióry i tak wysoko postawił, że z góry cały świat widzę, a sam, jako trzeba, tykam się nieba?

Chude nożyny, ręce. Zapadnięty brzuch. A co to w ogóle  tak naprawdę jest płeć? Kogo to interesuje co mamy między nogami i dlaczego? (s. 375 – 376)

***

Otwiera drzwiczki pieca. Suknia leży  na podłodze bezwładna jak zwłoki. Jednym zdecydowanym ruchem wrzuca ją do ognia. Podskakują płomienie. Kobieta jest w bieliźnie, może naga, a może i nie, wydaje z siebie tryumfalny krzyk.

Rodzi się na nowo.

Nie będzie już kobietą.

Koniec. Decyduje się na spektakl. Na atak histerii. Mogła, oczywiście wybrać migreny. Mogła się stać drugą panią Emilią z Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej. Ratować się łukiem histerycznym, globusem, katalepsją, jakich to nazw nie wymyślono, aby nazwać i ukryć ten protest, do którego brakowało wtedy argumentów, słów. (s. 377)

***

Szaleństwo przypisuje się temu, który przerwie milczenie. Naruszy tabu. Wskaże na tajemnicę. (s. 382)

 

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

Fot. Fundacja Strefa Kobiet

O Marii Komornickiej czy Piotrze Właście?

 

Do naszych czasów przetrwał jedynie 2 zdjęcia Marii Komornickiej, a właściwie jedno Marii i jedno Piotra.

To bardzo samotna i odizolowana postać. Uważano ją za osobę obłąkaną, odmieńca. Na swoje 73 lata, 43 przeżyła jako mężczyzna.

Fragmenty jej wiersza „Nastrój”:

Przechodzą dni, miesiące, lata… Czekam. Na co?…
W dal płyną chmury, fale, wonie… Marzę. O czem?…
Zasępiam się wiek cały z obliczem proroczem,
Lub w szale czczych uniesień bredzę jak pajazzo.

Czekam, marzę, śnię. Nozdrza chwytają przelotem 
Woń kwiatów – i woń prochu. Nowa wiosna cicho 
Wkrada się w pierś – dyszącą. Żądza wzrasta z pychą. 
Maj kwitnie… Głazy światów się walą z łoskotem.

(…)

Szukam… marzę… próżnuję, płonę, drżę… Czekanie 
Bezowocne, świadomie daremne, pożera
Młodość – i targa nerwy… Rozpacz tylko wzbiera,
 Bo z Krezusa potęgi – garść prochu zostanie…

Nie była pospolitą postacią. Odznaczała się krnąbnością, wyniosłością, brakiem pokory. Feminizowała, domagała się wolności, który wówczas nie należał się kobiecie

Po wielu przeżyciach i perypetiach miłośnych, bogatym okresie twórczości Komornicka zaczęła głosić, że jest inkarnacją Własta, rycerza Bolesława Krzywoustego, i duchowym patronem rodu.

Przechodziła załamania nerwowe, tkwiła w depresji, upodabniała się coraz bardziej do mężczyzny. Rodzina umieściła ją na długie lata w szpitalach psychiatrycznych, skąd poetka słała listy pełne upokorzenia i bólu.

Z wybuchem I wojny światowej Włast opuścił szpital i zamieszkał z rodziną brata. Niczego już nie opublikował. Odbierany był i traktowany przez rodzinę i otoczenie jak nieszkodliwy dziwak.

Całość polecamy gorąco. Link poniżej. 

Źródło: http://zientek.blog.pl/2013/06/30/odmieniec-i-czartolania-szkic-o-marii-komornickiejpiotrze-wlascie/

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén