Fundacja Strefa Kobiet

Tag: kobiety w Szczecinie

Ruszyły zapisy do grupy Kobiet w sytuacji kryzysu NA ZAKRĘCIE!

Drogie Panie!

w ramach Pracowni terapii i rozwoju superEGO

serdecznie zapraszamy Was do nowej grupy wsparcia

dla Kobiet będących w sytuacji kryzysu

NA ZAKRĘCIE.

Zapisy ruszają 23 sierpnia 2016r.

 

Jeżeli:

  • nie możesz porozumieć się ze swoim partnerem,
  • Twój związek zagrożony jest rozstaniem,
  • nie potrafisz uwolnić się od toksycznego partnera,
  • próbujesz odbudować swoje życie po zakończonym związku,
  • doświadczałaś lub doświadczasz przemocy (fizycznej, ekonomicznej, seksualnej, psychicznej),
  • nie potrafisz stworzyć trwałego związku,
  • masz niskie poczucie własnej wartości,
  • czujesz się zestresowana, masz kłopoty ze snem, dolegliwości somatyczne,
  • odczuwasz samotność, pustkę, przygnębienie,

zapraszam Cię do grupy wsparcia, która pozwoli Ci:

  • dowiedzieć się jak inne kobiety radzą sobie w trudnych sytuacjach,
  • poznać sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami,
  • zastanowić się nad własnymi potrzebami, sprecyzować je i rozpocząć ich realizację,
  • otrzymać zrozumienie, wsparcie i pomoc od innych kobiet,
  • zrelaksować się i nabrać odczucia, że warto jest zadbać o siebie i otoczyć opieką,
  • odzyskać poczucie spokoju i bezpieczeństwa w życiu.

 

UWAGA! Grupa będzie miała charakter terapeutyczny. Obowiązują wcześniejsze konsultacje indywidualne (darmowe; do 60 min.).

Zapisy na konsultacje (od 23 sierpnia) jedynie drogą telefoniczną. Nr tel.: 506 074 740. Proszę dzwonić, w godzinach: 10.00 – 19.00. Jeżeli nie odbiorę połączenia, to znaczy, że w tym czasie pracuję z inną osobą lub prowadzę zajęcia grupowe; oddzwonię w ciągu 24 godzin.

Organizacja pracy grupy:

  • grupa ma charakter zamknięty (przez cały cykl spotkań będzie miała ten sam skład), przeznaczona dla kobiet, powyżej 18 r.ż.,
  • liczba miejsc: 7-10,
  • ilość sesji: 12,
  • rozpoczęcie pracy grupy: 28.09.2016,
  • zakończenie pracy grupy: 14.12.2016,
  • częstotliwość: raz w tygodniu; środy,
  • godziny: 18.00-20.00,
  • miejsce: Pracownia terapii i rozwoju superEGO, Szczecin, Aleja Papieża Jana Pawła II 15/12 (oficyna, klatka po lewej stronie)
  • płatność: 420 zł za całość (35 zł za pojedynczą sesję), w tym bezzwrotna przedpłata: 150 zł.
  • prowadząca grupę: Małgorzata Mrozik, psychoterapeutka i socjoterapeutka, od wielu lat zaangażowana w pracę głównie z kobietami (prezeska Fundacji Strefa Kobiet, prowadzi warsztaty, treningi i szkolenia, mentoring, konsultacje dot. sytuacji kryzysowych i wiele innych działań). Szczegóły TU  i TU

Warunkiem rezerwacji miejsca jest wynik konsultacji indywidualnej, kolejność zgłoszenia oraz dokonanie przedpłaty.

 

Zapraszamy. Mamy dla Was tylko kilka miejsc.

Do zobaczenia na konsultacjach.

Zarząd Fundacji Strefa Kobiet.

Regulamin warsztatów/szkoleń Fundacji Strefa Kobiet. Obowiązuje od dnia 19 sierpnia 2016 roku.

 

Regulamin

warsztatów/szkoleń organizowanych przez

Fundację Strefa Kobiet

  1. Warunkiem uczestnictwa w warsztatach/szkoleniach jest akceptacja wszystkich punktów poniższego regulaminu.
  2. Wpłata zaliczki na warsztaty jest równoznaczna z akceptacją regulaminu.
  3. Zapisując się na warsztaty/szkolenia organizowane przez Fundację Strefa Kobiet uczestnik/czka jest świadom/a własnego stanu zdrowia i kondycji psychicznej.
  4. Fundacja Strefa Kobiet nie odpowiada za zniszczenie mienia uczestników/czek warsztatów/szkoleń ani za zgubienie wartościowych przedmiotów.
  5. Uczestnik/czka warsztatów/szkoleń jest odpowiedzialny/a za straty spowodowane zaniedbaniami z jego strony.
  6. Organizator nie ubezpiecza uczestników/czek biorących udział
    w warsztatach/szkoleniach oraz nie ponosi z tego tytułu odpowiedzialności
  7. Zapisy na warsztaty przyjmowane są drogą elektroniczną, poprzez wysłanie formularza zgłoszeniowego, dołączonego każdorazowo do ogłoszenia. W celu uzyskania dodatkowych informacji udostępniany jest nr telefonu do prowadzącego/cej warsztaty/szkolenie.
  8. Warunkiem niezbędnym umożliwiającym uczestnictwo w warsztacie/szkoleniu jest uregulowanie kosztów w wysokości, formie i terminie określonych
    w ogłoszeniu.
  9. Warsztaty/szkolenia są przewidziane na określoną ilość uczestników/czek.
    W przypadku wyczerpania wolnych miejsc w wyniku zapisów, o rezerwacji miejsca na zajęciach decyduje kolejność wpływu zaliczek.
  10. Cena warsztatu/szkolenia/cyklu przedstawiona jest przy opisie danego wydarzenia.
  11. W warsztatach/szkoleniach mogą uczestniczyć jedynie osoby, które uiściły za nie opłatę przed ich rozpoczęciem. Opłata w dniu rozpoczęcia warsztatu/szkolenia będzie wyższa o 10%, licząc od ogólnej kwoty, chyba że
    w ogłoszeniu do wydarzenia zawarty jest inny warunek.
  12. Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania warsztatów/szkolenia bez podania przyczyny.
  13. W przypadku odwołania warsztatów/szkoleń przez organizatora, wniesione opłaty zostają w całości zwrócone w terminie do 7 dni, licząc od daty odwołania wydarzenia.
  14. Opłaty za warsztaty/szkolenia nie są zwracane w żadnym innym przypadku.
    W wyjątkowych sytuacjach istnieje możliwość przeniesienia opłaty na osobę, którą rezygnujący/a z zajęć znajdzie na swoje miejsce.
  15. Fundacja ma prawo do zaproponowania zmiany terminu zajęć, o czym poinformuje uczestników/czki (telefon, sms, e-mail lub osobiście). Mając na względzie przede wszystkim interes uczestników/czek, wszelkie zmiany są negocjowane i ustalane wspólnie.
  16. Prezentowany na zajęciach materiał jest chroniony prawami autorskimi
    i możliwy do wykorzystania jedynie za zgodą autora/rki.
  17. Niezastosowanie się do punktu 16. będzie pociągać za sobą odpowiedzialność prawną na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
    z 4 lutego 1994 r. (Rozdz. 8 Art 78 pkt 1, Rozdz. 14 Art.115-117).
  18. Wykonywanie zdjęć/filmowanie warsztatów/szkoleń przez uczestników/czki możliwe jest tylko za zgodą prowadzącego/cej zajęcia.
  19. Zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. 133 z dnia 29 października 1997 roku poz. 833.) Fundacja Strefa Kobiet nie przekazuje, nie sprzedaje i nie użycza zgromadzonych danych osobowych klientów innym osobom lub instytucjom. Dane osobowe podane przez osoby zgłaszające się na warsztaty/szkolenia (imię i nazwisko, adres, numer telefonu, adres e-mailowy) traktowane są jako informacje w najwyższym stopniu poufne i służą tylko i wyłącznie do celów komunikacji pomiędzy osobą zgłaszającą się a Fundacją Strefa Kobiet.
  20. Uczestniczki/cy warsztatów/szkoleń wyrażają zgodę na nieodpłatne wykorzystanie wizerunku przez Fundację Strefa Kobiet, z siedzibą
    w Szczecinie. Zgoda obejmuje wykorzystanie wizerunku utrwalonego podczas realizacji warsztatów/szkoleń, rozpowszechnianie oraz publikowanie, poprzez umieszczanie wizerunku w:

           – mediach elektronicznych, w szczególności na stronach internetowych;

           – prasie;

           – broszurach, ulotkach, gazetkach itp.

  1. Podczas zajęć obowiązuje uzgodniony z grupą utrwalony Kontrakt grupowy.
  2. Powyższy Regulamin wchodzi w życie w dniu publikacji na stronie fundacji strefakobiet.org, tj. 19 sierpnia 2016 roku.

 

Zarząd Fundacji Strefa Kobiet

26.04.2016 Kolejne kroki w podróżowaniu!

Ta wspaniała grupa w dalszym ciągu wędruje „W podróży po nowe!” Radosne, pełne życia, kolorowe – mimo wszystko, mimo różnych doświadczeń życiowych, różnych przeżyć i zawirowań – wspaniałe, chcące lepszego życia, mądre Kobiety.

Mamy przed sobą jeszcze kawałek wspólnej drogi, do zobaczenia więc w czwartek!

 

 

Warsztaty rozwoju osobistego dla kobiet – W podróży po nowe! – 2. edycja

Jeśli chcesz osiągnąć to czego nigdy nie miałeś – spróbuj zrobić to czego nigdy nie robiłeś.” /Dominik Coniguliaro/

Zapraszamy Was na kolejną edycję cyklu warsztatów dla Kobiet W podróży po nowe!

!!! Wyruszymy w naszą wspólną podróż już w tym miesiącu: 28 stycznia o godz. 17.30

W podróży po nowe! to cykl warsztatów, który ma być doświadczeniem poznania i akceptacji siebie. Jego celem jest wzmocnienie Twojego poczucia własnej wartości i podniesienie samooceny.

Niech to będzie podróż, w którą wyruszysz po to by lepiej siebie zrozumieć, poznać i rozwinąć swoje kompetencje osobiste i zawodowe, wzmocnić swoje zasoby, a przy tym wszystkim dobrze się bawić i pozytywnie doświadczać w gronie ciekawych osób.

Nie uda Ci się prowadzić dobrego życia, jeżeli nie będziesz żyła w zgodzie ze sobą i z innymi. Do tego potrzebujesz świadomości własnej tożsamości, bycia uważną, odkrywania i rozwijania własnej kreatywności, odczuwania zadowolenia i przeżywania radości, świadomości bycia sprawczą i  mogącą dokonywać przemian we własnym życiu, a w efekcie zapewniającą sobie coraz większą autonomię, po to by żyć według własnego scenariusza.

Sztuka życia w zgodzie ze sobą i innymi opiera się na ukształtowaniu mocnych stron naszej psychiki w poszczególnych etapach naszego życia. Są nimi: bezpieczeństwo, autonomia, inicjatywa, pracowitość, tożsamość, intymność, kreatywność, mądrość, umiejętność rozstania. Proponowane tematy warsztatów w poszczególnych miesiącach odnoszą się właśnie do tych elementów psychiki kształtowanych w ciągu naszej historii.

Program warsztatów:

  1. I spotkanie: TOŻSAMOŚĆ, czyli kim jestem i do czego jest mi ta wiedza potrzebna?
  2. II spotkanie: UWAŻNOŚĆ, czyli jak uwolnić się od oczekiwań innych i na co dzień odczuwać wewnętrzny spokój?
  3. III spotkanie: KREATYWNOŚĆ, czyli jak zadziwić siebie samą tym, jak wiele potrafię?
  4. IV spotkanie: RADOŚĆ, czyli jak czerpać zadowolenie z drobnostek i budować w sobie optymizm?
  5. V spotkanie: SPRAWCZOŚĆ, czyli jak wychodzić poza strefę komfortu i ulepszać swoje życie? 
  6. VI spotkanie: PRZEMIANA, czyli jak pokonać swoje lęki i stać się kobietą spełnioną?
  7. VII spotkanie: AUTONOMIA, czyli jak wyjść na prostą i poczuć, że w życiu wiele zależy ode mnie?

 

OPIS POSZCZEGÓLNYCH MODUŁÓW

 

Cykl składa z 7 bloków/7 spotkań, każde 3 godziny (czwartki, godzina 17.30-20.30).

Zaczynamy już 28stycznia 2016 roku!

Terminy spotkań: 28.01., 18.02., 17.03., 14.04., 28.04., 19.05., 9.06.2016r. (na prośbę grupy terminy spotkań mogą ulec zmianie)

Miejsce: Szczecin, Aleja Papieża Jana Pawła II 15/12 (siedziba naszej fundacji)

Warsztaty poprowadzi: Małgorzata Mrozik (informacje TU)

Inwestycja: całość 245 zł (35 zł za 1 spotkanie).

Warunkiem niezbędnym uczestnictwa w warsztatach jest przelanie przedpłaty w wysokości 100 zł na konto fundacji do dnia 25.01.2016r. (proszę podać: imię i nazwisko oraz nazwę warsztatu).

Nr konta bankowego: 21 2490 0005 0000 4530 7296 4074

Zwrot przedpłaty nastąpi jedynie w przypadku, gdy warsztaty nie odbędą się z winy organizatorek. Pozostałą kwotę (145 zł) proszę wpłacić na miejscu w dniu rozpoczęcia pierwszego warsztatu lub na konto fundacji.

Zapisy przez poniższy formularz lub na info@strefakobiet.org (koniecznie podaj nr tel.)

Dodatkowe informacje: info@strefakobiet.org i/lub tel. 506 074 740 (Małgosia)

[contact-form-7 id=”10838″ title=”Warsztaty rozwoju osobistego dla kobiet – W podróży po nowe!”]

Krąg Kobiet – październik 2015

Zapraszamy na kolejne spotkanie

Kręgu Kobiet

Ideą Kręgu Kobiet jest tworzenie przyjaznego środowiska skupiającego kobiety, miejsca, w którym kobiety w różnym wieku, z różnymi potrzebami i doświadczeniami będą mogły cyklicznie, raz w miesiącu, spotykać się, dyskutować przy kawie, dzielić się swoimi pomysłami, potrzebami, doświadczeniami czy umiejętnościami z innymi kobietami.

To ma być dobry czas dla Was!

Zapraszamy! Spotkania są nieodpłatne.

Tym razem spotkanie pod hasłem:

Już jesień! – Wyciągamy z szuflad i szaf  ciepłe szale i dobre wspomnienia

19 października (poniedziałek),

godz. 18.00-20.00, w naszej siedzibie.

Nie zabraknie rozgrzewającej herbaty z imbirem, świec i przyjemnych aromatów. Ciacho własnego wypieku też się znajdzie 🙂

Następne spotkania zaplanowałyśmy: w 2015r.: 16XI, 21XII (Strefowa Wigilia); w 2016r.: 18I, 22II, 21III, 18IV, 16V.

UWAGA! Ze względu na ograniczoną ilość miejsc prosimy o wcześniejsze zgłoszenie się na adres: info@strefakobiet.org lub telefonicznie: 506 074 740 (Małgosia) lub formularzem zgłoszeniowym

[contact-form-7 id=”10851″ title=”Krąg Kobiet”]

7.10.2015 O wizycie niesamowitej osoby w Strefie Kobiet!

Spotkania, poumawiane wizyty różnych osób: partnerów do współpracy, kobiet doznających przemocy, osób po porady w różnych sprawach… – to u nas niemalże codzienna sprawa.

W ubiegły wtorek ostatnią umówioną osobą była pani A. Wpadła do naszej siedziby, tak, dosłownie wpadła. O kulach wprawdzie, ale za to z jakim impetem! Wulkan energii, optymizmu i zdrowego rozsądku! Aż miło przebywać z  t a k ą  osobą. Mówiła o tym przez co przeszła, ale też o tym jak chce działać, wykorzystując własne doświadczenia.

Późnym wieczorem tego dnia dostałam na skrzynkę internetową poniższą wiadomość:

Dobry wieczór Pani Małgosiu, 

po rozmowie z Panią dostałam takiego kopa energetycznego, że od razu usiadłam i napisałam post na stronę Fundacji, a także uruchomiłam fanpage na FB i jak tylko trochę go ogarnę to dam znać 😀

Pozdrawiam
A.

Post pani A.:

Wielu ludzi uważa, że wiele rzeczy dzieje się przypadkiem. Hmmmm… no cóż, ja nie wierzę w przypadki. Wierzę za to, że odpowiedni ludzie pojawiają się w naszym życiu dokładnie wtedy, kiedy mają się pojawić i kiedy są nam niezbędni, abyśmy mogli pewne rzeczy zrozumieć, a innym razem żeby dać nam impuls do działania.
Jak nowopoznana osoba i dwie godziny rozmowy mogą wpłynąć na drugą osobę? Oj mogą i to bardzo. Dzisiaj poznałam panią Małgosię, gwoli ścisłości poznałyśmy się mailowo parę dni wcześniej, a dzisiaj miałyśmy okazję poznać się osobiście i porozmawiać o wielu ważnych dla nas sprawach.
Moja historia zaczęła się niemal 30 lat temu… Był rok 1987, chodziłam do drugiej klasy szkoły podstawowej. Mieszkaliśmy na wsi, więc drogę do i ze szkoły trzeba było pokonać autobusem. Feralnego dnia, 12 marca, wracałam ze szkoły i przechodząc przez jezdnię wpadłam pod samochód. W tej chwili już nie ważne, czyja była wina, moja, bo się zagapiłam czy kierowcy, który nie zastosował się do przepisów. Wylądowałam w najbliższym szpitalu z siedemnastoma złamaniami i wstrząśnieniem mózgu. Świadkowie twierdzili, że miałam mnóstwo szczęścia, że nie uderzyłam głową o betonową studnię, która była w pobliżu, bo wtedy bym nie przeżyła. Szczęście w nieszczęściu, można powiedzieć. Natomiast nieszczęście w tym szczęściu takie, że trafiłam do lekarza, który dyplom sobie chyba kupił, bo na pewno na niego nie zapracował (i wybaczcie, nie zamierzam za to stwierdzenie nikogo przepraszać).
Ów lekarz poskładał mnie tak, że lewa ręka zaczęła się krzywo zrastać w nadgarstku, prawa ręka ze złamaniem całkowitym z przesunięciem kości miała założony gips do wysokości złamania, a lewą nogę z potrójnym wieloodłamkowym złamaniem, zamiast na wyciąg, włożył w gips. Skutek był taki, że noga spuchła, wdała się gangrena, i ….
Po dwóch tygodniach pobytu w tym szpitalu, przetransportowano mnie do szpitala wojewódzkiego, gdzie trafiłam pod opiekę najwspanialszego ordynatora ortopedii, jaki mógł się wtedy trafić. Źle zrastającą się rękę złamano i złożono ponownie, drugą rękę również poskładano i zabezpieczono odpowiednio i zgodnie ze sztuką lekarską. Natomiast, żeby ratować lewą nogę, zdjęto mi skórę z prawego uda i zrobiono przeszczep. Jednak lekarze ostrzegali, że jeżeli się przeszczep nie przyjmie to grozi mi… amputacja…
Amputacja??!! Jak można powiedzieć dziewięcioletniemu dziecku, że utnie się mu nogę??? Trzy dni, trzy najdłuższe w moim dzieciństwie dni, trwało zanim lekarze orzekli, że przeszczep się przyjął i amputacja nie będzie konieczna. Gdybym nie była zagipsowana od szyi po pięty, to z radości skakałabym pod sufit. Noga niestety nie była już sprawna, ani zdrowa, bo była zabliźniona i sparaliżowana od kolana w dół, ale moja własna.
Nikt jednak nie przewidział skutków długofalowych tych wydarzeń. Noga oczywiście od czasu do czasu dawała o sobie znać, a to bolała, a to spuchła lub była mocno i intensywnie zaczerwieniona. Lekarze zrzucali to na karb tego, że jest, jaka jest po wypadku, więc ja też niczego więcej się nie doszukiwałam. W ten błogi i nieświadomy sposób minęło 25 lat…
Cztery lata temu (rok 2011) piękny, ciepły, majowy dzień, wróciliśmy z mężem z działki. Ja jeszcze poszłam zanieść babci zakupy, które zrobiłam po drodze. Babcia mieszka cztery ulice ode mnie, spacerkiem jest to 15 minut, ja wracałam godzinę czasu i szłam jakbym była pijana. Weszłam do domu i mówię do męża, że jakoś dziwnie się czuję, a on mi na to, żebym zmierzyła temperaturę. Zrobiłam to i własnym oczom nie wierzę… ponad 40 stopni, gdzie przez 25 lat stan podgorączkowy to było wszystko co miałam, jak byłam chora.
Jest piątek wieczorem, przychodnie pozamykane, do szpitala trzeba mieć skierowanie, jedyne co zostaje to przychodnia dyżurna… pominę milczeniem, przez co musi przejść człowiek, który leci przez ręce, bo ma wysoką gorączkę i żadnych innych objawów. Stwierdzenie lekarza, że jak mam tylko gorączkę to on nie może mi pomóc – no halo??!! Gorączka nie bierze się z powietrza.
Summa sumarum – po wielu, niekoniecznie sympatycznych przejściach – zdiagnozowano u mnie ostre zapalenie kości, spowodowane gronkowcem złocistym. Wszystko też znalazło się na odpowiednim miejscu, wszelkie dotychczasowe objawy, których nie można było powiązać z niczym innym, oraz inne dolegliwości, niekoniecznie związane z nogą.
W międzyczasie zmieniłam przychodnię i znów trafiłam w ręce lekarzy z prawdziwego zdarzenia. Próbowali na wszelkie sposoby zaleczyć choróbsko lekami, ale nic z tego nie wyszło. Pod koniec roku trafiłam do szpitala z zaleceniem leczenia operacyjnego. Żaden z młodych lekarzy nie podjął się prowadzenia i podjęcia decyzji odnośnie mojej nogi, dopiero jak ordynator wrócił z konferencji to podjęto decyzję. Ordynator poprosił mnie do gabinetu zabiegowego i w obecności pani opatrunkowej mówi tak: „Pani Aniu, mamy dwie opcje, a w zasadzie trzy…
1. Leczenie operacyjne u nas, ale od razu mówię, że nie mieliśmy do czynienia z tak zaawansowanym stanem zapalnym, więc nie daję więcej jak 10-15% szans na wyleczenie;
2. Leczenie operacyjne w specjalistycznej klinice w Otwocku, gdzie mają oddział leczenia zapaleń kości;
3. Trzecie wyjście, najmniej sympatyczne… amputacja…”
Amputacja??!! Znowu??? No dobra, jestem dorosła, jeżeli to ma mi pomóc, to trzeba tę sprawę przemyśleć… Ale najpierw wypróbujemy opcję nr 2.
Po nowym roku pojechałam do Otwocka – świetny szpital, fantastyczni lekarze – wyczyścili kość i wróciłam do domu. Wszystko było w porządku przez półtora roku. Później wszystko wróciło, można nawet powiedzieć ze zdwojoną siłą. Tyle, że tym razem wiedzieliśmy już co robić.
Najpierw wyniki: OB – 33 (norma 12), CRP (stan zakażenia bakteryjnego – norma 5) – 146 (wynik wydano po dwukrotnej analizie – dopisek z laboratorium) – do lekarza prowadzącego od razu po skierowanie do szpitala. W międzyczasie zapada decyzja – podejmujemy się amputacji – nie podejmuję się, nie podejmujesz się – podejmujemy się – w takich chwilach człowiek dopiero rozumie słowa przysięgi małżeńskiej „… w zdrowiu i w chorobie…”. Będzie ciężko, ale damy sobie radę.
Jadę do szpitala. W szpitalu lekarz pyta, czy nie lepiej byłoby jeszcze raz pojechać do Otwocka? Na co ja odpowiadam, że nie ma problemu, pytanie zasadnicze brzmi jednak: Jak długo będzie dobrze? Pół roku… rok… góra kolejne półtora, ja nie mam na to czasu, mam inne priorytety, które chciałabym zrealizować, a nie martwić się kiedy znów złoży mnie gorączka. Na co lekarz z niedowierzaniem, to chce się pani poddać amputacji? Moja odpowiedź brzmi: Tak, ale kolano zostaje.
Dwa miesiące różnych badań, wyników, prześwietleń, scyntygrafii, rezonansu. Można ratować kolano. Termin operacji początek listopada. Praktycznie do ostatniej chwili – czyli mniej więcej tydzień przed pójściem do szpitala – nikt nie wiedział o tym jaką decyzję podjęliśmy. Jedynie moja siostra wiedziała od samego początku. I odpowiednio wcześnie poinformowałam swojego szefa o zaistniałej sytuacji i o tym, że na jakiś czas będzie trzeba znaleźć zastępstwo, bo niestety nie wiem ile mi zajmie powrót do zdrowia.
4 listopada 2014 roku stawiłam się w szpitalu. Większość ludzi ogromnie się dziwiła, że zdecydowałam się na taki krok, jednak do wszystkich przemawiało tłumaczenie, że mając do wyboru, życie bez nogi, a z protezą versus kwatera na cmentarzu, bo kolejnego ataku mogłam nie przeżyć, to chyba wybór staje się prosty.
Operacja miała miejsce 6 listopada. Nie twierdzę, że nie bolało, bo byłoby to kłamstwo grubymi nićmi szyte. Miałam za to czas na poszukanie informacji maści wszelakiej odnośnie amputacji i rzeczy z nią związanych. Konkluzja jest jednoznaczna – informacje szczątkowe, jedna fundacja, która pomaga osobom po amputacjach, praktycznie zero wsparcia dla takich osób – przy około 15 tysiącach amputacji rocznie w skali kraju??!! Żarty jakieś.
W szpitalu poznałam pana, któremu też amputowano nogę, śmiało mogę powiedzieć, że gdyby nie ja i moje podejście do całej sprawy, i nasze rozmowy, ten człowiek by się załamał do reszty i nigdy nie pogodził z tym, że stracił nogę i musi z tym funkcjonować.
Straciłam nogę, razem z nią osoby, które nie potrafiły się z tym pogodzić, ale odzyskałam zdrowie i szanse na długie życie, zyskałam przyjaciół, którzy mnie wspierają, a przy okazji poszukiwań narodził się „PROJEKT AMPUTACJA” – wiedzy i pomocy osobom w podobnej do mojej sytuacji. Dzięki pani Małgosi z Fundacji Strefa Kobiet zyskałam impuls do działania i wyrwałam się z zastoju, w którym tkwiłam od jakiegoś czasu. Wkrótce… ciąg dalszy 🙂

Pani A., dziękuję za dobre słowa – nigdy ich dość, bo uzupełnianie energii w zawodzie „pomagaczki”, rzeczą niezbędną dla zdrowia jest! Do kontaktów następnych i spełniania się Pani wielu marzeń 🙂

6.10.2015 …bo Kobiety są świadome swoich głosów i umieją ich używać!

Za nami kolejne warsztaty, tym razem antyprzemocowe wobec kobiet, w ramach Projektu MATECZNIK Teatru Kana: „KOBIETY MAJĄ GŁOS!”

Ubiegła sobota i niedziela pełne były refleksji nad własnymi tożsamościami, obfitowały w próby znalezienia odpowiedzi na pytania o drogi, które już udało się pokonać, ale też w uświadomienie sobie celów, które są ważne, wyzwań, które czekają. Przyglądałyśmy się własnym ograniczeniom, rolom przyjmowanych w życiu, uwierającym stereotypom i  skostniałym schematom. To był dobry czas na doświadczanie, odgrywanie ról, refleksje, przeżywanie, ruch, dobrą zabawę i dyskusje, a wszystko to w bezpiecznej, niecodziennej przestrzeni.

Dziękujemy za bardzo zaangażowaną obecność i wytworzenie przyjaznej atmosfery: Basi, Bibi, Donacie, Iwonce, Joasi, Joli, Karoli, Małgosi, Natalii i Pauli.

Bibi – wielkie dzięki za zaproszenie do MATECZNIKA.

Teatrowi Kana dziękujemy za – jak zwykle – przyjazną gościnę i niezwykły klimat – lubimy tu wracać!

 

Krąg Kobiet – reaktywacja

Za nami pierwsze z cyklu spotkanie Kręgu Kobiet.

Ideą jest tworzenie przyjaznego środowiska skupiającego kobiety, miejsca, w którym kobiety w różnym wieku, z różnymi potrzebami i doświadczeniami będą mogły cyklicznie, raz w miesiącu, spotykać się, dyskutować przy kawie, dzielić się swoimi pomysłami, potrzebami, doświadczeniami czy umiejętnościami z innymi kobietami.

Chętne osoby zapraszamy do podejmowania wraz z nami drobnych działań na rzecz osób starszych, samotnych matek, dzieci z domów dziecka czy innych działań – wszystko zależy od naszych wspólnych pomysłów i chęci.

Spotkania w Kręgu Kobiet to ma być optymalny czas dla Was/nas!

Spotkania są nieodpłatne.

 

Zapraszamy na następne spotkania (w 2015r.: 19X, 16XI, 21XII; w 2016r.: 18I, 22II, 21III, 18IV, 16V). Możesz do nas dołączyć w każdej chwili. Zgłoś się telefonicznie lub mailowo, ponieważ mamy ograniczoną ilość miejsc.

 

Poniedziałkowe spotkanie przebiegało pod hasłem:

 Za chwilę jesień – zbieram, gromadzę, korzystam,

czyli jak zapewniać sobie wszystko, co dla mnie najlepsze? 

ZBIERAM: Zebrałyśmy wstępne informacje o sobie, o swoich zasobach, możliwościach i chęciach.

GROMADZĘ: Zgromadziłyśmy pomysły na najbliższy czas.

KORZYSTAM: Chcemy jak najwięcej zrobić dla siebie w najbliższym czasie, po to by się wzmacniać, uczyć i doświadczać, ale nie mniej ważne są dla nas też inne kobiety –  z nimi podzielimy się naszą wiedzą, czasem i umiejętnościami.

Alicjo, Basiu, Danko, Ewo, Iwonko, Asiu, Mario, Marto, Mileno, Moniko, Natalio, Zuzo – dzięki wielkie za obecność, poczucie humoru i pomysły! Karo – dodatkowo dzięki za zdjęcia.

Do następnego spotkania!

 

Jest moc, bo znamy nasze zasoby i umiemy określić cele, jakie chcemy realizować.

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén