Fundacja Strefa Kobiet

Autor: strefakobiet.org Strona 60 z 67

Opowieść o Marii Morskiej

 

Ciekawa opowieść o Marii Morskiej, aktorce, poetce, żyjącej w trudnym czasie II wojny światowej, ukrywającej się we Lwowie w małym pomieszczeniu przed Gestapo. Ukrywała się wraz z mężem i kochankiem. Nauczycielka, która udzieliła im schronienia platonicznie zakochała się w Marii.

Życie w ukryciu, wśród kotłujących się emocji, brak kontaktu ze światem, nieokreślony czas odizolowania – to wszystko powodowało, że Maria i jej mężczyźni planowali wspólne samobójstwo.

Przetrwali wojnę, ale nie potrafili już na wolności przebywać ze sobą. Rozstali się. Maria przeniosła się do Warszawy. Zmarła nagle kilka miesięcy po wyzwoleniu stolicy (mówiono o zawale serca, ale też o samobójstwie).

Zachęcamy do zapoznania się z całą opowieścią o Marii.

Seks a pornografia

 
Hanna Samson pisze o różnicach między seksem naszym powszednim, realnym a pornografią, w której waginy mają idealne kształty, a orgazmy zawsze są do osiągnięcia. 
Wiele osób pod wpływem tych idealnych obrazów dokonuje w swoim ciele radykalnych zmian, np. poddaje się plastycznemu upiększeniu swoich warg sromowych.
Pornografia pokazuje odczłowieczony seks, seks wyidealizowany lub skrajnie wynaturzony. Brak w nim emocji, przeżyć, wahań, doznań, rozmów, dylematów – tego wszystkiego, co każdy i każda z nas ma prawo przeżywać podczas zbliżeń.
Ulegając „trendom”, wchodząc w schematy zabraniamy sobie być po prostu ludźmi, narażamy się na stresy. Seks przestaje być czymś wyjątkowym, staje się coraz bardziej wypłycony, powierzchowny, pośpieszny, mechaniczny… 
 

Warsztaty w Drawsku Pomorskim – fotorelacja!

Piątkowe warsztaty w Drawsku Pomorskim 🙂

Poznawaliśmy samych siebie, swoje usytuowanie w grupie i moc grupy, dzięki naszej różnorodności – było odkrywczo, refleksyjnie, z humorem…

Sonia, Eduardo, Maria, Eusebio i Bella – wielkie dzięki za Waszą pracę, zaangażowanie, kreatywność, otwartość 🙂 Łatwo nie było, bo różnorodność i odmienność… 3 kraje (Hiszpania, Węgry, Portugalia), ale za mnóstwo frajdy, że dobrze poszło.

Orlik Drawsko Złocieniecka – to świetne pomysły, dynamika… oj, dzieje się! Dzięki, Tomek, trzymaj tak dalej!!! Robisz kupę dobrej roboty!

 

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Szyderstwa z programu „Równościowe Przedszkole”

 

Kolejna burza na temat programu „Równościowego Przedszkola”. Czyli jak wprowadza się edukację tolerancji i równości w polskich warunkach. Wg. portalu wsumie.pl chłopcy będą biegać w spódnicach i bawić się lalkami, dziewczynki zaś w kraciastych koszulach wcielą się w „twardych facetów”.

Cyt: „Prezes Fundacji wyjaśnia, że program, a właściwie poradnik dla nauczycieli, nie jest wprowadzany na siłę. – Podejrzewam, że mogło z niego skorzystać nie więcej niż 20 – 25 placówek – mówi. Jest to jeden z wielu materiałów, z których dowolnie mogą korzystać rodzice, gdyż to oni odpowiadają za większość przedszkoli w ramach projektu. – 70 proc. naszych placówek, które udało się uruchomić w małych miejscowościach dzięki środkom unijnym, jest prowadzone przez stowarzyszenia rodziców. To oni decydują o wszystkim – mówi Szmigiel.”

Więcej pod adresem: http://natemat.pl/73885,burza-po-artykule-ala-jest-chlopcem-a-jas-dziewczynka-zawadzka-obrzydliwe-szyderstwo

 

 

Narodowcy kontra Jej Perfekcyjność

 

Narodowcy krytykują UW za wpieranie studenckiego koła Queer, również to finansowe, przede wszystkim ze względu na działalność Jej Perfekcyjności, osoby transseksualnej, działaczki LGBT, oskarżanej obecnie za wpisy na swoim blogu o kontakty pedofilskie (“Ja, dla przykładu, jestem transem i pedofilem. I spoko, żyje mi się z tym całkiem fajnie”).

Jej Perfekcyjność odpiera ataki o specjalne względy ze strony UW w sprawie finansowania koła. Stwierdza, że po prostu pisze projekty i dostaje na ich realizacje dofinansowania, nic poza tym. O zarzutach pedofilskich pisze krótko, że dziennikarz poprzekręcał cytaty, wyrwał je z kontekstu.

Etyka a jesienna moda

„Książka „Etyka w modzie” weszła na rynek w marcu 2013. Podzielona jest na dwie części – polskojęzyczną i anglojęzyczną. Została rozesłana na największe uczelnie ekonomiczne i artystyczne na całym świecie. Podzielona jest na 8 rozdziałów z czego 6 dotyczy tematów traktowania ludzi w przemyśle odzieżowym, ekologii, zwierząt, futer i skór egzotycznych.”
Książka radzi, by przed zakupem odzieży zwracać uwagę na metki, po to aby zdać sobie sprawę, gdzie zostały uszyte, wykonane. Świadomość warunków pracy i wysokości płac biednej ludności np. Bangladeszu może spowodować, że częściej sięgniemy po wytwory rynku lokalnego, nie wspierając w ten sposób polityki wyzysku wielkich koncernów. 
Z kolei świadomość konsumentów na temat hodowli np. tzw. zwierząt futerkowych może spowodować, że powstające masowo również w Polsce fermy przestaną mieć rację bytu. Zamienniki ze sztucznych skór i futer są równie piękne, a nie okupione cierpieniem zwierząt.
Źródło: http://natemat.pl/73771,co-bedzie-modne-jesienia-etyka

Wojciech Jagielski w DKK. Polecamy!

1233381_580018985395347_1203264303_n

Instytut Książki i Dyskusyjny Klub Książki w Książnicy Pomorskiej zapraszają 11 września o godz. 17 (Sala im. Zbigniewa Herberta) na spotkanie z cenionym reporterem, wieloletnim dziennikarzem i korespondentem „Gazety Wyborczej”, Wojciechem Jagielskim.

Wojciech Jagielski – ur. 1960. Reporter, wieloletni dziennikarz i korespondent „Gazety Wyborczej”, obecnie w Polskiej Agencji Prasowej. Autor książek o Kaukazie („Dobre miejsce do umierania”, 1994), Afganistanie („Modlitwa o deszcz”, I wyd. 2002), Czeczenii („Wieże z kamienia”, I wyd. 2004), Ugandzie („Nocni wędrowcy”, 2009) i Republice Południowej Afryki („Wypalanie traw”, 2012). Dwukrotnie nominowany do Literackiej Nagrody Nike (2003, 2010) oraz do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego (2010). Laureat m.in. nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, międzynarodowej nagrody „Literatura z frontu”, nagrody im. Ks. Józefa Tischnera, nagrody im. Dariusza Fikusa, zdobywca Bursztynowego Motyla w konkursie im. Arkadego Fiedlera. Uhonorowany przez ministra spraw zagranicznych odznaką honorową Bene Merito. Relacjonował rozpad rosyjskiego imperium, załamanie się apartheidu w RPA, połączenie Hongkongu z Chinami, wojny, zamachy stanu, upadki dyktatorów w Afryce i Azji. Książki Jagielskiego są tłumaczone na angielski, włoski, hiszpański i niderlandzki.

Bibliografia:
„Dobre miejsce do umierania” (I wyd. 1994)
„Modlitwa o deszcz” (I wyd. 2002)
„Wieże z kamienia” (I wyd. 2004)
„Nocni wędrowcy” (2009)
„Wypalanie traw” (2012)
„Trębacz z Tembisy” (2013).

Justyna Kowalska: Spokojnie, to tylko niesmaczny humor

 

Zaproszenie do polubienia strony przychodzi, akurat gdy w ramach swojego porannego rytuału linkuję na Facebooku posty ulubionych portali feministycznych. Strona jest zatytułowana „Olej feministki, pokaż cycki” i wygląda na to, że została mi „polecona” z premedytacją – żaden ze wspólnych znajomych zaproszenia nie otrzymał. Cóż za wyróżnienie! Ale mniejsza o to – „rekomendujący” znika z listy moich kontaktów, a ja zaglądam na „Olej feministki, pokaż cycki”.

Zalewa mnie morze piersi. Twarzy brak. Pod zdjęciami „werdykty” dotyczące rozmiarów i kształtów oraz seksualne fantazje frustratów. Bez większego namysłu klikam „Zgłoś stronę”, zaznaczam opcję „Uważam, że nie powinno znaleźć się na Facebooku” – po czym zaczynają się schody. Gdzie jest przycisk „Perfidny seksizm”? Jest co prawda opcja „Propagowanie treści o charakterze erotycznym” i w sumie z braku laku mogłoby to wystarczyć, ale tak naprawdę nie chodzi tutaj o erotykę – chodzi o odzieranie kobiet z człowieczeństwa, o to, że te piersi są wrzucane bez twarzy i reszty ciała, jakby były samoistnym organizmem – stworzonym do oceniania, porównywania, oglądania. No nic, zgłaszam jako „erotykę”, ale nie jestem usatysfakcjonowana. Miałam już ten problem wiele razy przedtem – choćby przy zgłaszaniu zdjęcia ze strony dla muzyków, prezentującego dwie kobiety: jedną z bardzo obfitym, sztucznym biustem, drugą z niewielkim. Napis pod spodem radził realizatorom dźwięku: „Jaki miks takie laski. Dobrze wygląda, jak nie jest płaski”. Seksizm ewidentny – ale miałam do wyboru tylko opcje takie jak „spam lub oszustwo”, „przemoc”, „zażywanie narkotyków”, „symbol lub treść propagująca nienawiść” albo „nagość lub pornografia”. Z braku innych opcji również wtedy zaznaczyłam to ostatnie. Po dwóch dniach dostałam wiadomość zwrotną – Facebook nie stwierdził naruszenia zasad. W międzyczasie przeprowadziłam rozmowę z kolegą, który polubił w/w zdjęcie. Nie będę przytaczać całej rozmowy, tylko jej sedno: kolega uważał, że zdjęcie jest w porządku, bo ma żartobliwą formę. „Przecież nie napisali wprost: «płaskie» laski są bezwartościowe. Nie nawołują do gwałcenia czy bicia. To chyba lepsze niż «jawny» seksizm”?

Lepsze? Mamy teraz zacząć dzielić treści na „lżejszy, akceptowalny” seksizm i ten „jawny, poważny”? Na „cięższy seksizm” czy nawoływanie do przemocy w stylu „Zabijajcie kobiety, które nie chcą gotować” byłaby swoja drogą pewnie bardziej zdecydowana reakcja – chociaż też nie wiadomo, bo zdjęcie ze zrzuconą ze schodów, zakrwawioną dziewczyną i tekstem „Następnym razem zrobi kanapki” też nie zostało uznane za naruszające zasady. Idealnie wpisało się bowiem w plagę tzw. „żartów”, w ramach których co krok na sucho uchodzi mediom i portalom społecznościowym przemycanie seksizmu, gloryfikowanie przemocy i gwałtu, podkreślanie niższej pozycji społecznej kobiety, jej „przeznaczenia” do kuchni albo do seksu i tak dalej. Nawet osoby wydawałoby się inteligentne i oczytane (jak mój kolega) zdają się nie zauważać zgubnej roli seksistowskich żartów, cementujących w „lekkiej” formie dyskryminację ze względu na płeć.

Oczywiście – jeśli któraś z nas zareaguje – z biegu dostanie łatkę „wściekłej feministki”, bez poczucia humoru, radykalnej, węszącej wszędzie niesprawiedliwość, „niedoruchanej”, wynajdującej tzw. „tematy zastępcze”, a nie „prawdziwe” problemy. Swego czasu istniała na Facebooku strona o nazwie „Rapebook”. Jej założycielka, Trista Hendren, regularnie zgłaszała seksistowskie „żarty”, a także treści związane z przemocą i molestowaniem seksualnym. Co dostała w zamian? Groźby, że jeżeli nie zlikwiduje strony, zostanie pobita, zgwałcona i uwięziona w piwnicy. W obawie o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci, Hendren zamknęła Rapebook. Seksizm i przemoc jak były, tak są nadal. A ci, którzy wrzucali „zabawne” zdjęcia i statusy, ewidentnie pouciekali się do mniej „zabawnych”, a bardziej poważnych i „jawnych” gróźb, gdy przedstawicielka tej „zabawnej” płci ośmieliła się zaburzyć porządek, pozwalający im na dyskredytowanie i upokarzanie kobiet.

Gdy myślę o zwycięstwach po „naszej” stronie, jedyne co mi przychodzi na myśl to akcja zorganizowana przez WAM (Women, Action & the Media), polegająca na zachęcaniu użytkowników i użytkowniczek Facebooka do zostawiania wiadomości na Facebookowych profilach gigantów takich jak Dove, British Airways czy Nissan. Firmy te reklamowały swoje produkty obok zdjęć promujących mizoginię i przemoc wobec kobiet. Zaczęły masowo dostawać wiadomości w stylu: „Przestanę używać produktów waszej firmy, jeśli nie wycofacie reklam figurujących obok obraźliwych treści”. Miało to zmusić firmy do zawieszenia współpracy z Facebookiem aż do czasu zmiany jego polityki w tej sprawie. Akcja odniosła pewien skutek – Nationwide UK, Nissan i kilka innych firm wycofało swoje reklamy. Pod koniec maja Facebook wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że podejmie współpracę z prawnikami/prawniczkami i organizacjami działającymi na rzecz praw kobiet w celu opracowania lepszych strategii zwalczania obraźliwych treści. Facebook, którego motto to podobno „sprawić, żeby świat był bardziej otwarty i zawsze w kontakcie”, twierdzi, że robi wszystko, żeby znaleźć kompromis pomiędzy wolnością wypowiedzi a stworzeniem bezpiecznej, komfortowej dla wszystkich platformy. Dokłada też wszelkich starań, aby skutecznie odróżniać mowę nienawiści od „niesmacznego humoru”. Jak twierdzi, „są przykłady obraźliwych treści, w tym niesmacznego humoru, które nie są mową nienawiści i nie naruszają (..) zasad.” Czyli seksistowski humor jest w gruncie rzeczy w porządku.

Ja natomiast myślę, że każda forma seksizmu, „lekka” czy „ciężka”, jest naganna. I myślę, że wiedzą o tym również zainteresowane współpracą z Facebookiem organizacje pozarządowe. Mam nadzieję, że zaczną skutecznie monitorować tę samowolę, która przetacza się codziennie przez Facebook. Na stronie z oceanem nadmuchanych piersi (i brakiem twarzy) wyłowiłam kilka męskich komentarzy – „Dziewczyny tak chętnie pokazują cycki w internecie ale chłopakom na żywo to już nie bo to nie wypada”, „Ta po prawo to chyba Niemka bo coś jej zwisło”, „Kto wybrzydza, ten nie rucha”, „Wjechałbym jak świnia w pomidory”. Dobitnie pokazują one, jaką krzywdę robi dzisiejszej młodzieży – chłopcom i dziewczętom – tak brutalne uprzedmiotowienie kobiet. Bo co się okazuje? Większość zdjęć nadsyłają same dziewczyny. Jest nawet konkurs – „najlepsze cycki wygrywają koszulkę”. Seksistowskie treści zewsząd bombardujące młodych ludzi sprawiają, że oni sami zaczynają postrzegać siebie głównie przez pryzmat „obiektywnej” atrakcyjności fizycznej, na czym niestety najbardziej tracą kobiety. Oczy nie tylko mężczyzn, ale również samych dziewcząt i kobiet, są zwrócone na ciało, opisywane w coraz wulgarniejszy sposób. Kobieta przestaje być w takim kontekście sumą swej osobowości, doświadczeń, talentów i wyglądu, a staje się produktem podzielonym na sekcje „nogi”, „pupa”, „piersi”, „twarz”.

Ciekawa jestem, czy Facebook i tym razem zignoruje moje zgłoszenie, twierdząc, że zdjęcia nie naruszają jego zasad. Pewnie dowiem się, że wulgarne, wykadrowane fotografie piersi na Facebooku są w porządku, a teksty w stylu „najlepsze cycki wygrywają koszulkę” to tylko niesmaczny humor. Jest to jeszcze bardziej absurdalne w kontekście dzisiejszego zawieszenia mojego konta na Facebooku – w ramach kary za udostępnienie jakiś czas temu artystycznego, czarno-białego aktu kobiecego.

Justyna Kowalska

Wykorzystane artykuły:

Artykuł o atakach na Tristę Hendren

Facebook o zmianie swojej polityki ws. mowy nienawiści

Artykuł o skutkach kampanii WAM

Źródło: http://codziennikfeministyczny.pl/spokojnie-tylko-niesmaczny-humor/

Otwarcie Arteria

 

Otwarcie nowej klubokawiarni przy ulicy Śląskiej 4, Arteria. Klubokawiarnia Arteria jest miejscem zdrowego posiłku i dyskusji o sztuce, ale także przygotowania przed długim dniem pracy, zdrowego lunchu i wyciszenia po jego zakończeniu. Prowokuje do komentarza. W tle usłyszymy muzykę młodych szczecińskich artystów z Akademii Sztuki, a na ścianach zobaczymy prace dedykowane Galerii Rektorskiej, która ma u nas swoją siedzibę. Arteria jest progresywna i nie posiada sztywnego menu oraz formy.

Byłyśmy, spróbowałyśmy, polecamy.

 

 

 

3.09.2013 Fotorelacja z imprezy zamykającej Szczeciński Kalejdoskop Różnorodności

 

Fotorelacja z Muzycznej Strefy Kobiet, Imprezy kończącej Szczeciński Kalejdoskop Różnorodności.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-5

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-6

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-4

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-12

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-2-2

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-13

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-2

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-10

Fot. Kasia Sylmanowicz

 

 

Strona 60 z 67

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén