Fundacja Strefa Kobiet

Autor: strefakobiet.org Strona 61 z 67

T. Bartos: Czego uczyli mnie w szkole

 

Felieton Tadeusza Bartosa o ostatnich doniesieniach bp Nycza o przygotowaniach dzieci do komunii. Otóż przystąpienie do komunii będzie możliwe tylko po odpowiednim przygotowaniu. Co jak wykazuje auto, nie jest zgodne z nauką kościoła. Nie wolno odmawiać ani sakramentu chrztu ani komunii ani małżeństwa. Nikomu.

Więcej na ten temat: http://tadeuszbartos.natemat.pl/73575,czego-uczyli-mnie-w-szkole

Cyt: „Fakt, że duchowni nie informują wierzących o ich prawach jest poważnym nadużyciem, można by wręcz śmiało powiedzieć, że – jeśli jest celowe – stanowi przestępstwo wobec sakramentu. Oznacza bowiem stawianie prawa ludzkiego nad prawem boskim, oznacza postawienie własnej woli nad kościelny dogmat. Władza duchownych nie sięga tak daleko.”

UWAGA od Strefy Kobiet: polecamy uważnie przeczytać oryginalny tekst i przed cytowaniem poprawić błędy: w tekście znaleziono 1 błąd ortograficzny i sporo tzw. literówek. W tekście zacytowanym przez nas błędy zostały usunięte (mamy nadzieję, że wszystkie).

2.09.2013 Chcę mieć żonę – Judy Brady (Syfers) dyskusja wokół tekstu, Szczeciński Kalejdoskop Różnorodności

Drugą częścią Szczecińskiego Kalejdoskopu Różnorodności –

Dyskusja wokół tekstu Judy Brady (Syfers) – „Chcę mieć żonę” prowadzona przez Annę Godzińską z Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje US

Poniżej fotogaleria ze spotkania, a pod nią ciekawy artykuł Hanny Samson. Polecamy!

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-2
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-3
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-4
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-5
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-6
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-7
Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet-8

***

W 1971 roku Amerykanka Judy Syfers napisała głośny felieton „Ja chcę mieć żonę”. Proszę się nie obawiać, nie będzie tu mowy o związkach homoseksualnych i dążeniach do ich legalizacji. Judy Syfers była żoną i matką i nie myślała o zmianie orientacji seksualnej. A jednak pewnego wieczoru, gdy prasowała mężowskie koszule, poczuła nagle, że sama chciałaby mieć żonę.

Hanna Samson /Archiwum
Hanna Samson

Bo gdyby miała żonę, byłaby spokojna o dzieci. Żona prałaby ich ubranka, dbała o ich dobre odżywianie, edukację i kontakty z rówieśnikami, zabierałaby je na spacery do parku, chodziłaby z nimi do lekarza, opiekowała się nimi, gdy są chore, byłaby przy nich zawsze, gdy tego potrzebują. To wymagałoby od żony brania czasem dni wolnych w pracy, ale to jej, czyli żony, głowa, żeby tej pracy nie stracić. Judy byłaby za to w stanie tolerować nieco niższe zarobki żony.

Żona dbałaby oczywiście o dom, sprzątała rozrzucone rzeczy Judy, utrzymywała jej ubrania w czystości, prasowała je, naprawiała i dbała o to, by leżały na właściwych miejscach, żeby Judy nie traciła czasu na ich poszukiwanie. Żona powinna oczywiście dobrze gotować, robić zakupy, estetycznie podawać posiłki i zmywać po nich. Żona przydałaby się także na wakacjach, żeby i tam opiekować się dziećmi i Judy, bo przecież kiedy jak kiedy, ale na wakacjach Judy musi odpocząć.

Żona Judy byłaby wrażliwa na jej potrzeby seksualne, kochałaby się z nią namiętnie, kiedy Judy miałaby na to ochotę. Oczywiście nie powinna domagać się seksu, kiedy Judy nie jest w odpowiednim nastroju. Dobrze też, żeby żona rozumiała, że potrzeby seksualne mogą czasem prowadzić Judy poza regułę monogamii.

A gdyby zdarzyło się, że Judy spotka inną osobę, bardziej odpowiadającą jej jako żona niż ta żona, którą już ma, Judy chciałaby bez przeszkód wymienić tę starą na nową i zacząć zupełnie nowe życie, spokojna, że stara żona zajmie się dziećmi i nie będzie od niej oczekiwać pomocy. „Mój Boże, kto nie chciałby mieć takiej żony?” – pyta na koniec Judy.

Przyznam się, że i mnie porwał ten obraz. Z taką żoną życie byłoby po prostu cudowne. Nic tylko robić karierę, rozwijać się i być szczęśliwą! Nic dziwnego, że o takich żonach marzą również mężczyźni. I to nie tylko dawno temu w Ameryce. Marzą o nich również nasi politycy, po których spodziewamy się, że będą stać na straży równości naszych praw, zapisanej w konstytucji. Ale co tam równość, oni znają powołanie kobiety, szczególnie Matki Polki. W ostatnim „Przekroju” posłowie z rządzącej koalicji mówią o Matce Polce, która amerykańskie żony przerasta o głowę.

„To kobieta piękna, łagodna i dobra. I zawsze uśmiechnięta. Dla niej rodzina jest podstawą, potrafi poświęcić dla niej swoje ambicje. Ona wie, co jest dla niej najważniejsze. To wychowanie polskich patriotów w naszej świętej katolickiej wierze” – stwierdza Marian Piłka z PiS. Andrzej Mańka z LPR też ma jasne poglądy w tej sprawie: „Moja mama poświęciła się rodzinie bezgranicznie, nigdy nie była na wczasach, odmawiała sobie dosłownie wszystkiego, byle tylko zapewnić nam odpowiedni byt i wykształcenie. Chciałbym, by wszystkie polskie matki przypominały swoją postawą moją matkę.”

To może zamiast liczyć na to, że mężczyźni się zmienią i wezmą na siebie część odpowiedzialności za życie domowe, powinny zrezygnować z pracy zawodowej? Wspaniałe rozwiązanie, które, zdaniem „Wprost”, kobietom na szczęście już wpadło do głowy. „Polki rzucają pracę i wracają do domu!” –  krzyczy ostatnia okładka tygodnika. „I to z własnej woli.” Cały tekst ma znamienny tytuł „Powrót kobiety”. No bo przecież prawdziwa kobieta realizuje się w domu, te inne to jakieś kobietony, feministki i ladacznice. Na potwierdzenie swojej tezy autor artykułu, Agaton Koziński podaje przykłady kobiet, które już wybrały. Oto Cherie Blair, żona brytyjskiego premiera, zrezygnowała z kariery politycznej i zajęła się wychowaniem czwórki dzieci. Oto Gwyneth Paltrow, gdy urodziła dziecko, wycofała się z Hollywood. No tak, te kobiety mogą sobie pozwolić na takie wybory. Ale w Polsce? I tu pan Agaton nie szczędzi przykładów. Dorota Świeniewicz, gwiazda siatkarskiego teamu „złotek”, postanowiła założyć rodzinę i urodzić dziecko. O Edycie Górniak po urodzeniu Allana rzadko słychać. Natalia Kukulska zawiesiła karierę estradową. Skoro zawiesiła, to chyba do niej wróci? Ale pan Agaton ma jeszcze inne asy w rękawie. „Właśnie opublikowany raport OBOP pokazuje, że co dziesiąta Polka definitywnie rezygnuje z pracy po urodzeniu dziecka. Gwałtownie protestują przeciw temu feministki, które interpretują ten fakt jako spychanie kobiet do roli kury domowej” – informuje, nie podając przykładów tych protestów, bo z pewnością nie sposób ich znaleźć.

Feministki nie walczą o to, żeby wszystkie kobiety pracowały zawodowo. Chcą zostać z dziećmi w domu? Proszę bardzo, jeśli to jest ich wybór i mogą sobie na to pozwolić. Chodzi tylko o to, by nie były przykrawane do męskich wyobrażeń o „prawdziwej” kobiecości, lecz mogły same decydować o sobie. Ale wróćmy do pana Agatona, który prócz przykładów kobiet, tak sprytnie dobranych, że nie grozi im bieda ani brak pracy, gdy zechcą do niej wrócić, podaje też liczby. Otóż w Polsce rysuje się podobna tendencja jak na świecie: spada liczba pracujących matek. „Według danych GUS w 1994 r. pracowało 52,2 proc. kobiet w wieku produkcyjnym, sześć lat później 49,2 proc., a w tym roku – do 47, 2 proc.” Liczby mówią same za siebie, pan Agaton ich nie komentuje. Ja jednak pozwolę sobie spytać: jak te liczby mają się do wskaźników bezrobocia, które wśród kobiet jest znacznie wyższe niż wśród mężczyzn? Czy na pewno te wszystkie kobiety nie pracują z własnego wyboru? Czy na pewno mają z czego żyć, a sen z powiek spędza im jedynie myśl o tym, czy na obiad zrobić befsztyk czy schabowe? Jak wygląda budżet wielu polskich rodzin, gdy kobieta nie pracuje zawodowo? Jak wygląda budżet matek samotnych? I jak sobie poradzi kobieta, która „nie pracowała”, bo zajmowała się domem i dziećmi, gdy mąż ją zamieni na nową?

O swobodnym wyborze można mówić tylko wtedy, gdy można wybierać, a do tego w Polsce daleka droga. Może więc czas, by wesprzeć feministki, zamiast się od nich odcinać? Bo gdy naprawdę będziemy mogły wybierać, to część z nas chętnie zostanie w domu, nie bojąc się o przyszłość swoją i dzieci. Powstanie miejsce na neofeminizm głoszony przez pana Kozińskiego i to nie tylko dla kobiet z pierwszych stron gazet. Ale na razie to mrzonki i męskie marzenia o wygodnym życiu. Tym bardziej niebezpieczne, gdy lęgną się w głowach polityków.

 

Źródło:  http://kobieta.interia.pl/archiwum/news-kobieta-iv-rp,nId,399263

Tak wygląda gwałciciel z Lasu Kabackiego!

Policja poszukuje mężczyzny, który zgwałcił biegaczkę

Za: KSP

Za: KSP

 

Gwałt w Lesie Kabackim wstrząsnął Warszawą! Ofiarą gwałciciela padła biegaczka, która wybrała się tam na jogging. Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 19.00 w pobliżu ulicy Moczydłowskiej na terenie Lasu Kabackiego. Sprawca zaatakował kobietę, która zeszła ze ścieżki w głąb lasu. Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II sporządzili portret pamięciowy gwałciciela i proszą o przekazywanie go dalej.

Rysopis sprawcy:

  • wiek z wyglądu około 35 lat
  • wzrost co najmniej 190 cm
  • muskularna budowa ciała
  • twarz owalna, cera opalona
  • włosy ciemne, proste, kilkucentymetrowe

Mężczyzna był ubrany w jasną koszulkę z krótkim rękawem, spodnie długie. Na rekach miał czarne rękawiczki.

Osoby, które w piątek (30.08.2013 r.) przebywały na terenie i w pobliżu Lasu Kabackiego i mogły widzieć mężczyznę, którego rysopis i portret pamięciowy publikujemy, prosimy o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa II, Wydział do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu tel. 22 603-14-54 lub całodobowo oficerem dyżurnym jednostki tel. 22 603-11-56 – apeluje policja – Informacje można przekazywać również na alarmowe numery policji 997 i 112. Gwarantujemy anonimowość.

autor: AS

„Nie martwmy się i tak nas nie widać z kosmosu”. Rozmowa z Anną Janko

 

Wywiad rzeka z Anną Janko o domu rodzinnym, dzieciństwie, pierwszych wierszach. O tym jak to jest być pisarką,  jak to jest z tą weną twórczą i nie tylko. Zapraszamy do czytania, a na zachętę mały fragment wywiadu:

„A.J.: Historia kobiecości jest w toku. Do zemsty zabawek wciąż nie doszło. Nie wiem, czy przed końcem naszej cywilizacji zdążymy zrealizować międzypłciowe porozumienie, a takie byłoby „obosiecznie” najlepsze. Feminizm  to nowa socjologia, która powinna zmienić nie tylko układ społeczny, ale także kobietę w środku i mężczyznę wobec kobiety. To gigantyczna praca na parę pokoleń.  A poza Euroameryką, np. w krajach arabskich, może to trwać parędziesiąt pokoleń plus dziesięć rewolucji! Tamte kobiety, tamte „my”, jesteśmy uwięzione społecznie i wewnętrznie zniewolone. Także owo „my” jest problemem – kobiety przez połowę życia miotają się, nie wiedząc, gdzie  bezpieczniej ulokować się ze swoją lojalnością, w świecie mężczyzn (silnych), czy kobiet ( będących w tej samej opresji). W rezultacie żyją bez oparcia, w fatalnym rozdwojeniu. Czasami młodsze (samo stanowiące, samofinansujące się) czytelniczki „Dziewczyny z zapałkami” mówią, że książka piękna, ale bohaterka okropnie denerwująca, że one by dawno uciekły na jej miejscu. I bardzo dobrze, teraz w Polsce jest już dokąd uciekać…”

Źródło: http://www.literaturajestsexy.pl/nie-martwmy-sie-i-tak-nas-nie-widac-z-kosmosu-rozmowa-z-anna-janko/

Bezwzględnie prości ludzie

Nieraz tak myślę naiwnie: skąd się biorą ludzie do zabijania? Na przykład ci, co potrafią kopnąć starca, zabić dziecko, podpalić dom z całą rodziną. Oczywiście poziom inteligencji i kultury nie jest tu decydujący w żadnym razie. Znamy intelektualnie wyrafinowanych sadystów z historii kryminalnych. A jednak, gdy się spotyka na drodze takie osobniki, jak te opisane pary, drży serce i groza łapie za szczękę… Bo ledwo mówią, a demokracja daje im mandat. Wojsko broń do ręki („broń” etymologicznie służy do obrony, ale przecież powinna się nazywać od słowa „agresja”…), hipokryzyjne rządy państw oferują im: alkohol, papierosy, czas, dużo czasu.

Dwie pary ludzkie, dwoje Adamów, dwie Ewy, protoplaści strasznych potomków, Pierwsi Rodzice alternatywnej ludzkości, która prawie nie mówi…

……….

Ludwig Wittgenstein: Granice mojego języka są granicami mojego świata

 

Źródło: http://zwierciadlo.pl/uzytkownicy/anna-janko

Fotorelacja z sobotniego warsztatu antydyskryminacyjnego w ramach Kalejdoskopu różnorodności

I po warsztacie…

Ogromna energia i wielka satysfakcja! Przestrzeń Teatru Kana została zawładnięta w sobotę przez Strefę Kobiet w czasie Kalejdoskopu Różnorodności. Ćwiczenia: od tożsamości przez stereotypy i uprzedzenia do dyskryminacji, w całej gamie emocji, z poczuciem humoru, w dobrym klimacie i cudnie wzrastającym zaufaniem w grupie.

Dziękuję Karolinie D. za ogrom pracy: dzięki Tobie mamy zapis wydarzenia i współogarniętą, z Miszą i Robertem, przestrzeń teatru.

Dziękuję Miszy za przygotowanie przestrzeni, pogodę ducha, aktywność na warsztacie i piękny niebieski kolor.

Dziękuję Robertowi za pomoc w przygotowaniach, zaangażowanie w czasie ćwiczeń i za uśmiech.

Dziękuję Danie za mądrą pracę nad sobą, wielką odwagę i pąsy na twarzy z emocji.

Dziękuję Dorotce za spokój i opanowanie, obserwacje i cenne wypowiedzi.

Dziękuję Zuzie za rozpogadzającą się (z każdą chwilą coraz bardziej) twarz, życzliwość i błysk w oczach.

Dziękuję Dianie za przełamanie oporów początkowej nieśmiałości, za czynne uczestnictwo w ćwiczeniach i fajne emocje na twarzy na koniec zajęć.

Dziękuję Karolinie za spokój, ciekawość w oczach i odważne wypowiedzi.

Dziękuję Pauli za entuzjazm, uśmiech i ogromne pokłady radości i zaangażowania.

Dziękuję Tomkowi za użyczenie przestrzeni, za pomoc w przygotowaniach, życzliwość, muzykę 🙂 i nawet za… żółte światło.

Sobie również dziękuję 🙂 za kolejne ważne dla mnie doświadczenie. Dziękuję za nie wszystkim Wam! Widzimy się już całkiem niedługo!

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet
fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

fot. D.J.

fot. D.J.

fot. D.J.

fot. D.J.

fot. D.J.

fot. D.J.

1274291_640423209323560_1957037738_o

fot. D.J.

no to mamy wrzesień…

mleczko17

 

Każdy wielki postęp naukowy zrodził się z bezczelności wyobraźni.

/John Dewey/
***
Strefa Kobiet życzy wszystkim uczniom i nauczycielom jak największych pokładów wyobraźni!
Wszystkiego dobrego na nowy rok szkolny!

 

 

K. Dunin: Dzień dla Cygana

Już niedługo do kin wchodzi film Joanny Kos-Krauze oraz Krzysztofa Krauze „Papusza”. Historia Cyganki-Poetki Bronisławy Wajs, na którą warto się wybrać.
Kinga Dunin w swym felietonie wspomina historię tytułowej Papuszy. Wspomina o Romach w Polsce, kulturze i języku. Więcej pod adresem: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20130831/dunin-dzien-dla-cygana
Cyt: „Papusza została kiedyś zaproszona do jakiegoś ministra, który chciał się poradzić w sprawie osiedlania Cyganów. Powiedziała, że powinni dostać małe, parterowe domki, blisko siebie i z odrobiną zieleni. Że trzeba pozwolić im czasem wyruszyć na wędrówkę. Może jak na powojenne czasy było to niezbyt realne życzenie, ale jakże inny sposób myślenia od peerelowskiego administrowania ludźmi. Od gettoizacji albo deportacji.”
Polecamy.

Szczeciński Kalejdoskop Różnorodności, 31.08.2013 ( sobota)

1267530_437197849732886_380667278_o(1)

 

W ostatnią sobotę sierpnia w Sąsiedzkim Ogrodzie zakręcimy kalejdoskopem różnorodności. Spotkamy się z przedstawicielkami i przedstawicielami organizacji pozarządowych, nieformalnych grup i inicjatyw, by przyjrzeć się z bliska temu, co ciekawe i nieoczywiste. Zapraszamy na spotkania i warsztaty, a późnym wieczorem na imprezę.

Program:

12:00 – 13:50 – Przemek Głowa – Szczecińskie Drogi Kobiet (Piwnica KANY)

14:00 – 17:00 – warsztat antydyskryminacyjny z Małgorzatą Mrozik – OPEN UP

17:30 – 18:30 – dyskusja z Anną Godzińską o tym, dlaczego warto mieć żonę

[na podstawie tekstu „I want a Wife” Judy Brady (Syfers)]

21:00 – (?) – Muzyczna Strefa Kobiet – DJ Party

Organizatorzy: Stowarzyszenie Strefa Kobiet, Sąsiedzki OGRÓD, Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje

Źródło: https://www.facebook.com/events/193059077538673/

Kary za przemoc domową w Arabii Saudyjskiej

 

Rada ministrów Arabii Saudyjskiej zatwierdziła przełomową ustawę, która wszelkie formy przemocy w rodzinie, w tym przemoc fizyczną, psychiczną i seksualną, uznaje za przestępstwa podlegające ściganiu i karaniu. Nowe prawo ma gwarantować ochronę przed różnymi nadużyciami, zapewniać ofiarom przemocy domowej pomoc i leczenie.

Zgodnie z ustawą wszystkie formy przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej będą traktowane jako przestępstwo. Według anglojęzycznego dziennika „Saudi Gazette”, minimalna kara więzienia wyniesie jeden miesiąc, a maksymalna – rok. Skazany może też zostać ukarany grzywną 5-50 tys. riali saudyjskich (od ok. 4250 zł do ok. 42 500 zł). a w przypadku recydywy kara ta zostanie podwojona.

Przepisy przewidują, że każdy, kto wie o przypadkach nadużyć i przemocy, będzie musiał natychmiast zgłosić je władzom. Organy ścigania są teraz odpowiedzialne za ściganie sprawców; wcześniej policja traktowała przemoc wobec kobiet i dzieci jako sferę prywatną, w którą raczej nie ingerowała.

Niektórzy działacze społeczni w Arabii Saudyjskiej powątpiewają, czy nowe prawo będzie wystarczająco surowe i skuteczne w walce z przemocą domową. Zgodnie z saudyjskim prawem kobieta może bowiem podróżować, studiować i poruszać się po mieście tylko ze swoim męskim opiekunem (np. ojcem, mężem lub bratem), a to on często jest właśnie sprawcą przemocy.

Suad Abu Dayyeh z organizacji Equality Now walczącej o prawa kobiet powiedziała 28 sierpnia BBC, że nowe prawo to pozytywny krok naprzód, ale musi być ono dobrze wdrożone. Jej zdaniem policja i sądy powinny przejść specjalne szkolenia, jak postępować z ofiarami przemocy domowej.

Z raportu przygotowanego przez Narodowy Program Ochrony Rodziny (NFSP) działający w Arabii Saudyjskiej wynika, że trzy na dziesięć kobiet w Arabii Saudyjskiej są ofiarą przemocy domowej. O tym problemie stosunkowo niedawno zaczęto mówić otwarcie. W kwietniu ruszyła kampania społeczna piętnująca to zjawisko. W reklamie widoczna jest kobieta w nikabie (chuście, która całkowicie zakrywa twarz i ma tylko niewielkie otwory na oczy), wyraźnie jednak widać, że lewe oko kobiety jest całkowicie zasiniaczone. Podpis brzmi: „Niektórych rzeczy nie da się ukryć. Wspólna walka z przemocą wobec kobiet”.

Źródło: http://lewica.pl/?id=28493&tytul=Arabia-Saudyjska-wprowadzi%B3a-kary-za-przemoc-domow%B1

Strona 61 z 67

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén