W tym roku Malala Yousafzai, afgańska nastolatka, znana z walki o prawa kobiet i dziewcząt, została uhonorowana Nagrodą Sacharowa.
Cyt: „Przyznając Nagrodę Sacharowa Malali Yousafzai, Parlament Europejski uznaje niesamowitą siłę tej młodej kobiety. Malala z odwagą walczy o prawo wszystkich dzieci do rzetelnej edukacji. To prawo w przypadku dziewcząt jest zbyt często lekceważone – powiedział szef PE Martin Schulz, który wraz z przewodniczącymi frakcji politycznych w PE wybrał w czwartek rano w Strasburgu laureatkę Nagrody Sacharowa. Poparcie dla dziewczyny płynie z całego świata. Jak podkreślił Schulz, atak talibów, którego Malala padła ofiarą w ubiegłym roku, nie powstrzymał jej przed kontynuowaniem walki.”
Malala Yousfazi założyła w 2009 r. blog, w którym opisywała doświadczenia z Doliny Swat, gdzie Talibowie zmuszali do zamykania szkół oraz uniemożliwiali dziewczynkom uczęszczanie do szkół. W zeszłym roku nieznany zamachowca postrzelił Malalę w głowę i ramię. Dziewczynka po rehabilitacji, zaczęła uczęszczać do szkoły.
Nagroda Scharowa przyznawana od 1988 przez Parlament Unii Europejskiej za zasługi na rzecz praw człowieka i wolności.
Podczas rozmowy Maja Wolny wyraziła zgodę na publikację. Bardzo dziękujemy.
Maja Wolna
Cykl prezentowanych przeze mnie kilkunastu prac stanowi próbę spojrzenia na problemy kobiet żyjących w świecie islamu. Ze względu na rozpiętość tematu, różnorodność zagadnień oraz powagę interesujących mnie spraw ograniczyłam się do pokazania tych, które mnie najbardziej poruszyły. Przed przystąpieniem do pracy nie zdawałam sobie sprawy z wielu aspektów i kulis tej niemalże zupełnie obcej mi do tej pory religii, budzącej nierzadko strach i niepokój, będącej często przedmiotem krytyki w oczach świata zachodniego. Wraz z pogłębianiem wiedzy na interesujące mnie tematy, moje spojrzenie ulegało przemianom, a wynikiem obserwacji, rozmów z innymi ludźmi oraz własnych przemyśleń jest cykl piętnastu „odsłon” pod wspólnym hasłem: “Spoza zasłony”.
Chciałabym jednocześnie podkreślić, że podstawą do stworzenia plakatów była przede wszystkim moja własna ciekawość, a nie chęć krytykowania. Niemniej uznałam, iż będąc kobietą, ale nie będąc muzułmanką, przy całym szacunku dla odmienności kulturowych, nie zawsze mogę wyrażać dla nich poparcie, gdyż w imię uniwersalnych praw żadna kultura ani tradycja nie usprawiedliwiają aktów agresji takich jak torturowanie, kamienowanie czy znęcanie się nad drugim człowiekiem.
Moje prace to apel o miłość i tolerancję. Żyjemy w czasach, które są dla nas wszystkich wyzwaniem. Bez względu na wiarę, przekonania, płeć, uwarunkowania społeczne i polityczne chcemy żyć w świecie bez lęku oraz bez napięć.
Odsłona 1
Kobieta zgwałcona okrywa hańbą całą społeczność i zniesławia rodzinę. Co roku na świecie zostaje zabitych 5 tys. kobiet oskarżonych
o splamienie honoru mężczyzny, rodziny czy wioski.
Odsłona 2
W większości krajów muzułmańskich odbiera się kobietom wolność słowa. Religia oraz tradycyjne obyczaje ograniczają ją, stosując zniewolenie psychiczne, fizyczne czy społeczne.
Odsłona 4
Węzły pełniły funkcję ochronną przed „złym okiem”. Za pomocą czarodziejskiej siły węzła mężczyzna wybierający się w długą podróż mógł przekonać się o wierności żony.
Odsłona 5
Ekscyzja, czyli obrzezanie żeńskie, to praktyka rytualna przybierająca różne formy. Najprostszą z nich jest sunna, czyli obrzezanie właściwe, które polega na odcięciu żołędzia łechtaczki.
Odsłona 7
Irański kodeks karny, wzorowany na modelu prawa islamskiego przewiduje w przypadku cudzołóstwa karę śmierci przez ukamienowanie lub karę chłosty.
Odsłona 13
Żeńcie się zatem z kobietami, które są dla Was przyjemne – z dwoma, trzema lub czterema.
Odsłona 14
Żona jest kobietą wynajętą przez męża do określonych czynności i jeśli nie sprawdza się w tej roli, może zostać natychmiast odprawiona przez zwykłe stwierdzenie: „Nie chcę Cię, Jesteś wolna jak wielbłąd” lub: „Nie chcę Cię” trzykrotnie powtórzone przez męża.
Odsłona 15
Od liścia bardziej samotna
z bagażem przeżytych radości
w zielonych wodach lata
płynę cicho
ku krainie śmierci.
Wywiad z Anną Strzałkowską i Martą Abramowicz o ich nowym życiu, nowym, bo z 4-miesięcznym synkiem Mateuszem, ale też psem i kotem, i czuwającym przy nich tatą Mateusza – Leszkiem Uliaszem.
„Nigdy nie zapomnę tego momentu. Jechałam tramwajem w Gdańsku, ulicą Grunwaldzką i zobaczyłam jeden z plakatów „Niech nas zobaczą”. Rozpłakałam się. Pomyślałam: Boże, zmienia się rzeczywistość, zmienia się wszystko. Wtedy nie znałam żadnego geja, żadnej lesbijki – moja rzeczywistość była rzeczywistością heteroseksualną, katolicką, normatywną.” (Anna Strzałkowska)
Anna i Marta poznały się w 2009 roku, zakochały się w sobie, po 2 latach wzięły ślub w Wielkiej Brytanii, a w Polsce urządziły wesele dla przyjaciół. Potem przyszedł czas na dziecko…
V Festiwal Tęczowych Rodzin w Gdańsku (11-13 października) ma pokazać, że takich rodzin jest w Polsce wiele, normalnie żyją, pracują, mają swoje lepsze i gorsze dni, sukcesy i problemy… Tylko prawami różnią się od rodzin heteroseksualnych.
Alice Munro w krótkich formach przekazuje życie zwykłych ludzi, które są muśnięciami pędzla, jak u impresjonalistów. Bardziej skupia się na opisie relacji w jakie wchodzą budowane przez nią postaci, niż na szczegółowym opisie ich samych.
Jej książki nie idealizują miłości, nie propagują uczucia aż po grób, bez rys i zawirowań. Krążą wokół niej, ale jej nie mitologizują.
Munro pisze jakby z perspektywy, ze spokojem. O odchodzeniu, stratach, chorobach i śmierci również.
List Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, napisany przez Małgorzatę Kot, cały jest wart przeczytania, niemniej poniżej zamieszczam mały fragment:Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton wyraża oburzenie słowami abp. Michalika o przyczynach pedofilii. … Wypowiedź abp. Michalika jest niezwykle krzywdząca, sugeruje bowiem, że dziecko jest współwinne przemocy seksualnej, której doznaje. Głośno trzeba mówić: winny zawsze jest sprawca, nigdy ofiara przemocy! – komentuje koordynatorka Pontonu Małgorzata Kot.My również wyrażamy nasz sprzeciw przeciw wiktymizacji ofiar. To sprawca i tylko sprawca jest odpowiedzialny za gwałt. To sprawca winien odpowiadać za swe czyny. Protestujemy przeciwko obarczaniu winą ofiary przestępstwa. Ona już została dostatecznie skrzywdzona. Pomagajmy, a nie krzywdźmy.
Kolejny artykuł o prostytucji w Polsce. Co skłania kobiety do tej pracy? Jak ich praca wygląda? Czy są bezpieczne?
Przewija się też wątek legalizacji prostytucji. Czy jesteśmy w stanie rozmawiać spokojnie i rzeczowo na ten temat w Polsce? Czy jesteśmy gotowi na ukrócenie handlu kobietami i nielegalne burdele?
Cyt: „– Nie wiem, czy prostytucję należy zalegalizować. Raczej ucywilizować – uważa Joanna Garnier z La Strady. – Zapewnić ludziom sprzedaż seksu z odpowiednią ochroną prawną. Zadbać o oświatę zdrowotną, uwolnić od sutenerstwa. Legalizacja to rejestracja, a nie wydaje mi się, żeby społeczeństwo chciało wiedzieć, że w jednej ławce siedzi dziecko pani nauczycielki i pani prostytutki. Że może siedzi? Tak, ale dziś dziecko ma spokój.
– Zalegalizować! – Joanna Piotrowska jest zdecydowana. – Trzeba zacząć rozmawiać o ramach prawnych, a nie o moralności. Europa mówi: ”Mamy problem, spróbujmy się z tym zmierzyć”. A my mamy ”czyste ręce” i zakneblowane usta.”
Październik to Miesiąc Świadomości Raka Piersi i z tej okazji brytyjska organizacja Breast Cancer Care ruszyła z wielką kampanią promującą pewność siebie i pozytywne nastawienie do swojego ciała po walce z rakiem. Poruszające zdjęcia kobiet dotkniętych rakiem piersi i towarzyszący kampanii filmik promocyjny pokazują, że kobiece piękno wcale nie musi zniknąć wraz z dniem wystawienia diagnozy.
Fot. Breast Cancer Care
Chociaż rak piersi nie zbiera już tak śmiertelnego żniwa jak kiedyś, konsekwencje leczenia sięgają daleko poza datę wyzdrowienia. Jak twierdzi Rachel Rawson, starsza pielęgniarka ze specjalnością kliniczną w zakresie leczenia raka piersi, „operacja, chemioterapia, radioterapia czy kuracja hormonalna wprowadzają w życie kobiety wiele zmian. Mogą wiązać się one z utratą płodności i kobiecości, niepokojem i stanami depresyjnymi, a także z poczuciem, że przestało się być seksowną czy atrakcyjną”.
Fot. Breast Cancer Care
Podczas gdy zdrowe kobiety, które nigdy nie zachorowały na raka zmagają się na co dzień z brakiem akceptacji dla własnego ciała i niską samooceną, kobiety z rakiem piersi mają jeszcze więcej problemów tej natury. Ich ciała przechodzą poważną przemianę (w tym utratę jednej bądź obu piersi) – muszą one więc poukładać sobie życie na nowo i zaprzyjaźnić się z pooperacyjnym ciałem, diametralnie różniącym się od tego, do którego przywykły. Trauma związana z brakiem samoakceptacji po walce z rakiem piersi jest zatrważająca – organizacja Breast Cancer Care udostępniła statystyki, według których „88% [kobiet] utrzymuje, że choroba i związane z nią leczenie negatywnie wpłynęło na postrzeganie przez nie własnego ciała. Co więcej, dwie trzecie przyznało, że rak negatywnie wpłynął na ich życie seksualne i intymne relacje, pogorszył ich samoocenę i sprawił, że ‘zatraciły siebie’. Ponad połowa (52%) przyznała, że czuje się niekomfortowo rozbierając się przed partnerem”.
Nowa kampania organizacji Breast Cancer Care ma na celu ułatwienie konfrontacji z tymi negatywnymi skutkami choroby. W ramach akcji sfotografowano pooperacyjne ciała kobiet, na których widać co prawda chirurgiczne blizny, ale przede wszystkim – pewność siebie. Towarzyszący zdjęciom filmik dokumentuje wywiady z modelkami, które opowiadają o skutkach operacji, samoakceptacji i o tym, jak celebrują swoje nowe ciało. Muszę przyznać, że nawet moje twarde serce drgnęło na widok tych dzielnych kobiet.
Rawson mówi też o konieczności odnalezienia „nowej normalności” po walce z rakiem piersi, podkreślając istotność swobodnego komunikowania się z bliskimi i specjalistycznego wsparcia (Breast Cancer Care informuje na przykład, jak radzić sobie ze stanem swoich włosów i rzęs po chemioterapii czy też jak do swojego nowego ciała dobrać biustonosz).
Najbardziej podoba mi się w tych zdjęciach emanująca z twarz modelek pewność siebie. Wszystkie wyglądają naprawdę przepięknie i miejmy nadzieję, że dzięki swojemu udziałowi w kampanii staną się inspiracją dla setek tysięcy kobiet, które borykają się z brakiem akceptacji dla swoich naznaczonych rakiem piersi ciał.