Fundacja Strefa Kobiet

Miesiąc: styczeń 2014 Strona 2 z 3

Codziennik Feministyczny: Oświadczenie ws. konkursu na Miss UMK

codziennki logo

Już po raz ósmy Samorząd Studencki Uniwersytetu UMK w Toruniu organizuje Wybory MISS UMK, na które zaprasza „wszystkie studentki”. Samorząd nie widzi w imprezie nic niestosownego – według niego promuje jedynie dobrą rozrywkę, a udział w niej jest dobrowolny.

My jednak mamy z tymi wyborami kłopot. Dlaczego?

Zacznijmy od tego, że oczywiście wybory na Mistera UMK nie są organizowane – choć udział w nich również byłby dobrowolny. Jaki komunikat wysyła taka jednostronna impreza? Że to dla kobiet bardziej liczy się zostanie Miss – tytuł, który zawiera w sobie emfazę na „seksowny” wygląd i podkreśla, że piękno fizyczne jest nadal jednym z najbardziej cenionych cech u kobiet. Nie jest to bowiem konkurs osobowości, jak mogłoby się zdawać – dziewczyny mogą sporządzić o sobie krótką notkę, jednak jest w niej zbyt mało miejsca na to, aby cokolwiek sensownego napisać – a podczas gali kandydatki odpowiadają tylko na krótkie pytania, na przykład dotyczące tego, ile pięter ma rektorat. Reszta konkursu poświęcona jest seksownemu pląsaniu w skąpych ciuszkach, podczas gdy widownia patrzy i ocenia – a studentki wchodzą w rolę przedmiotów, a nie podmiotów.

1620162_10203045889768598_588732474_n

A przecież Uniwersytet powinien przede wszystkim kształcić podmioty – jest to instytucja naukowa, a nie mająca nauczać, że w zasadzie najszybszym i najbardziej pewnym sposobem na osiągnięcie sukcesu czy uzyskanie aprobaty jest model oparty na cielesności. Model, który niestety najlepiej sprawdza się jako nośnik uzyskania szybkiej niezależności, pieniędzy czy „odpowiednich” znajomości. Jednocześnie uniwersytety nie robią dostatecznie wiele, by wyrównywać szanse studentek, które są zainteresowane robieniem kariery naukowej – nadal doktorantki wykruszają się wraz z urodzeniem dziecka i brakiem wsparcia często tak ze strony partnera, jak i uczelni. Jest to dla kobiet dość jasny komunikat – możesz się uczyć, ale za pomocą ciała szybciej osiągniesz sukces.

1060729_10203045890128607_1488400018_n

Jednocześnie podkreśla się, że udział w imprezie jest dobrowolny – a co roku uczestniczek wyborów przybywa. Czy w świetle masowej seksualizacji kobiet w kulturze i mediach, nielicznych alternatyw dla studentek, a także corocznego utrwalania rządów cielesności na uczelni, słowo „wybór” nie brzmi jak okrutny żart? Jak pisze Katarzyna Kazimierowska w swoim eseju „Gruby żart lalki Barbie”, „Ten wybór, tak przecież demokratyczny, oznacza albo podążanie za rówieśnikami, za innymi dziewczynami czy kobietami, albo wyłamanie się z zaklętego kręgu presji społecznej, jaką wytwarza grupa rówieśników w każdym wieku. Seks jest wszędzie, większość komunikatów reklamowych jest podszyta seksem, sceny erotyczne występują niemal w każdym filmie dla widzów powyżej 14 roku życia, internet ocieka seksem. A to wszystko zaczyna się już w ramach edukacji kilkuletnich dziewczynek, „za pośrednictwem postaci będących wzorami do naśladowania, za pośrednictwem mody, sposobu widzenia własnego ciała, a nawet zabawek. Ich wygląd – na przykład popularnych lalek Bratz – pokazuje, jakie są kulturowe oczekiwania: już od dzieciństwa dziewczynka ma być sexy. Z wydętymi ustami, zamglonymi oczami, z przesadnym makijażem, w błyszczącej biżuterii, w minispódniczkach i butach na wysokich obcasach(…)”. Ta seksualizacja kobiet, patrzenie na nie jedynie przez pryzmat ich wyglądu i płci, zaczyna się tak wcześnie, że późniejsza mowa o wolnym wyborze jest kolejnym rubasznym żartem”. Żartem, który jest pretekstem i usprawiedliwieniem dla dalszego postrzegania kobiet głównie przez pryzmat wyglądu, utrwalania ich „miejsca” w kulturze, podkreślania, że atrakcyjność fizyczna jest ważniejsza dla kobiet niż dla mężczyzn – a z drugiej strony odmawiania im równych szans na rynku pracy i uczelni, partnerstwa w pracach domowych i wychowywaniu dzieci, a także kręcenia nosem na te, które wybrały karierę zamiast funkcji Pani Domu.

O prawdziwym wyborze będziemy mogli i mogły mówić wtedy, gdy każdy i każda będzie miał/a faktycznie równe szanse we wszystkich dziedzinach kultury, gospodarki, polityki i rodziny. A tymczasem? Nie zwalajmy naszej zbiorowej odpowiedzialności za zwalczanie stereotypów na „wybór” kobiet, którym wszędzie dokoła komunikuje się, że wygląd jest ważniejszy niż intelekt. Zwłaszcza, gdy dzieje się to na uczelni.

Czy osiągnięciem, które powinny promować uczelnie wyższe, jest posiadanie najbardziej atrakcyjnego kształtu ciała, najbardziej odpowiedniego wzrostu i najbardziej uroczego uśmiechu wedle aktualnych standardów piękna, które obserwujemy codziennie w gazetach i reklamach? Konkursy piękności sprowadzają kobiety do towaru, który uśmiecha się bez końca, wygląda „bez zarzutu” i jest  postrzegany jako ten lepszy. Uniwersytet to instytucja, w której powinnyśmy być oceniane pod względem naszej wiedzy i intelektu, a nie przez to jak prezentują się nasze ciała.

Źródło: http://codziennikfeministyczny.pl/oswiadczenie-ws-konkursu-na-umk/

21.01.2014 Dzień Babci i Dziadka w Słowianinie

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

 

ANONIMOWY KWESTIONARIUSZ DLA KOBIET W WIEKU 45-54 LAT

Drogie Panie,

Zachęcamy Was, do wypełnienia kwestionariusza:

Link do kwestionariusza ankiety

Jego celem jest próba zrozumienia wielu aspektów życia kobiety w okresie menopauzy. Autorzy chcieliby w ten sposób jak najwięcej dowiedzieć się o problemach tego okresu i skutecznie leczyć najcięższe dolegliwości tego okresu.

Wasze zaangażowanie w ankietę pomoże określić liczbę kobiet zmagających się z tym kolejnym w życiu kobiet etapem przekwitania.

Autorami ankiety są: Jowita Rucińska, Monika Prylińska, Patrycja Strusińska, Elżbieta Grzeszczak, Kinga Jaroń SKN Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Collegium Medicum w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Klinika Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy, Kierownik kliniki: prof. dr hab. n. med. Marek Grabiec.

Kontakt: jowitarucinska@yahoo.de, skn.gip@gmail.com

The Shriver Report – raport o sytuacji kobiet

 

A woman’s Nation – organizacja non-profit, założona i prowadzona przez Maria Shriver, która tworzy medialne inicjatywy w celu podniesienia świadomości i inicjowania rozmów na temat problemów i wyzwań współczesnych kobiet. W tym roku po raz trzeci, wraz z Center for Amercian Progress, opublikowano Shriver Report: „A woman’s Nation pushes back from the brink” (A woman’s Nation odpycha od krawędzi).

Raport zawiera wyniki badań, analiz i pomysłów najlepszych ośrodków akademickich i badaczy, dotyczące kobiet i ich codziennych zmagań z nowoczesną ekonomią. Można przeczytać historie kobiet, które zmagają się z życiem codziennym, rodząc dzieci i żyjąc w kraju, który nie nadąża za nowoczesnymi realiami życia. Autorzy zadają pytania: co oznacza być kobietą dzisiaj? Jak zmienia się status kobiety? Dokąd zmierzamy? Więcej można przeczytać w raporcie. Serdecznie polecamy!

shriver report

Źródło: http://shriverreport.org/

Gender NIE zjada dzieci

 

Fot. Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje

Fot. Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje

 

Ponad dwie godziny temu zakończyła się w Piwnicy Kany w Szczecinie dyskusja zorganizowana przez Nieformalną grupę dla średniozaawansowanych. Dyskusje pod tytułem GENDER – czy zjada dzieci?

Temat jak najbardziej aktualny. Ugrupowania prawicowe i część mediów przestrzegają od wielu tygodni przed zagrożeniem wobec dzieci i młodzieży płynącym ze strony gender, głównie dlatego, że – ich zdaniem – „ideologia” ta ma niszczycielski wpływ na rodzinę i moralność, zmusza niemalże (a na pewno daje przyzwolenie) do zmiany płci, seksualizuje i deprawuje najmłodszych.

„Ideologia gender to intelektualne AIDS XXI w.” (źródło: http://www.uwazamrze.pl/artykul/1013287.html?print=tak&p=0)

 

Z Listu pasterskiego na Niedzielę Świętej Rodziny 2013 roku:

W kwietniu 2013 roku zostały opublikowane standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w odniesieniu do edukacji seksualnej, prowadzące do głębokiej deprawacji dzieci i młodzieży. Promują one m.in. masturbację dzieci w wieku przedszkolnym oraz odkrywanie przez nie radości i przyjemności, jakie płyną z dotykania zarówno własnego ciała, jak i ciała rówieśników. Elementy tych tzw. standardów są aktualnie wdrażane – powtórzmy: najczęściej bez wiedzy i zgody rodziców – np. w projekcie Równościowe przedszkole, współfinansowanym przez Unię Europejską. Autorki „Równościowego przedszkola” proponują między innymi, by w ramach zabawy chłopcy przebierali się za dziewczynki, dziewczynki za chłopców, a reszta dzieci zgadywała, kim są i tłumaczyła, dlaczego tak uważa. Projekt ten zawiera wiele innych podobnych kontrowersyjnych propozycji. 

***

Po co właściwie potrzebna jest w polskich placówkach oświatowych edukacja gender?

Prowadzące spotkanie stwierdziły jednoznacznie, po przestawieniu statystyk dotyczących przemocy w polskich domach, nierówności płacowych w miejscach zatrudnienia, barier uniemożliwiających kobietom awansowanie, znikomego odsetku kobiet w zarządach firm czy w polityce, że najlepiej jest działać profilaktycznie na młode społeczeństwo.

Profilaktyka działań genderowych ma przede wszystkim:

  • zmienić dotychczasowy sposób kształtowania i oceniania dzieci jedynie przez pryzmat stereotypów dotyczących obydwu płci,
  • doprowadzić do tego by oczekiwania wobec osób nie wynikały ze stereotypów dotyczących ról życiowych przypisywanych płciom
  • zapobiegać segregacji osób ze względu na płeć.
  • zniwelować wywieranie wpływu na zachowania dzieci, poprzez wpajanie: „nie bądź babą”, „bądź silny”, chłopcy nie płaczą”, „dziewczynce to nie wypada”, „bądź skromna” itp.

***

Dziękujemy za porcję skomasowanej wiedzy  i rzeczowe przedstawienie tematu.

Sądzimy, że po tym podobnych spotkaniach i dyskusjach nie pozostaje nic innego jak tylko pozytywnie zaszczepiać najbliższe otoczenia, po to by profilaktyka gender uzdrawiała chore relacje w naszym społeczeństwie. Tego sobie i Wam życzymy!

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Odpowiedź ws. seksistowskiej kampanii informacyjnej „Zaufajne drogi”

 

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju odpowiedziało na pismo, opracowane przez Hollacback! Polska, Stowarzyszenie Strefa Kobiet, Codziennik Feministyczny, Fundację Feminoteka oraz Porozumienie Kobiet 8 Marca, W piśmie prosiliśmy o kontrolę  programu  edukacyjnego „Drogi Zaufania” ze względu na brak poszanowania zasady równości szans kobiet i mężczyzn.

W odpowiedzi Ministerstwo potwierdza, że wcześniej oceniało kampanię negatywnie. Niestety, dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach, podjęto decyzję o skierowaniu sprawy do Centrum Unijnych Projektów Transportowych,  z „prośbą o szczegółową weryfikację spełniania przez beneficjenta zasad równości szans kobiet i mężczyzn oraz niedyskryminacji w ramach realizowanego projektu, a także podjęcie ewentualnych środków zaradczych w związku z zaistniałą sytuacją”.

odpowiedz mir

Link do listu protestacyjnego: http://www.strefakobiet.org/sygnowalysmy-list-w-sprawie-kontroli-w-gddkia-zwiazanej-z-projektem-zaufajne-drogii/

Czy gender może szkodzić dzieciom?

 

Monika Płatek vs. Małgorzata Sadurska – rozmowę zamieszczamy w y ł ą c z n i e ze względu na rzeczową argumentację pani profesor.

http://www.youtube.com/watch?v=625euNIvBOU&feature=youtu.be&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3D625euNIvBOU%26feature%3Dyoutu.be&app=desktop

Debata „Gender kontra antygender” – fotorelacja

Ponad dwie godziny temu zakończyła się w Szczecińskim Inkubatorze Kultury publiczna debata pt. Gender kontra antygender”, zorganizowana przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów Oddział Szczecin.

Dyskutowali ze sobą: prof. Inga Iwasiów – literaturoznawczyni, krytyczka literacka, poetka i prozaiczka oraz feministka i prof. Wojciech Krysztofiak, filozof, antyklerykał. Moderatorem debaty był prof. Andrzej Skrendo – historyk i teoretyk literatury, krytyk literacki.

Czas przeznaczony na debatę wystarczył jedynie na częściową analizę dyskursu, jaki toczy się obecnie w Polsce wokół 'gender’, dyskursu, który często dyskursem być przestaje (lub nawet od poczatku nie przybiera takiej formy), a obraca się jedynie w nawoływania i zastraszanie bliżej nie określonym czarnym ludem nasyłanym na niewinnych przez rozjuszone feministki. Temat, wydawałoby się, prosty i niegroźny, wymagał również i na tej debacie wyjaśniania i rozplatywania tego, co skutecznie splątali publiczni demagodzy, szczególnie ci wywodzący się lub skupieni wokół KK. Właściwe wojna kulturowa już trwa. „Jestem na niej, choć nie chciałam” – stwierdziła prof. Inga Iwasiów.

Nie należy zapominać, że zamieszanie wokół gender daje już teraz widoczne dla wielu wymierne korzyści: ludzie zaczęli przyglądać się temu jak żyją, rozmawiać o tym jak funkcjonują w swoich rodzinach, związkach, jak dzielą się zadaniami, jak wygląda ich pozycja w miejscach pracy i z czego ona wynika. Nastąpiło więc, nowe dla wielu, poruszenie.

I kobiety i mężczyźni wiele tracą żyjąc w patriarchacie. Dopiero „rozmiękczenie stereotypów” pozwala na zmiany w relacjach, na zmiany w układach, na rozwój.

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

 

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

106. rocznica urodzin Simone de Bauvoir

IMG_1609 - Kopia

fot. Stowarzyszenie Strefa Kobiet

Nie rodzimy się kobietami – stajemy się nimi. Kształtu przybieranego w społeczeństwie przez samicę człowieka nie determinuje żadne przeznaczenie biologiczne, psychiczne czy ekonomiczne. Ów produkt, który określa się mianem obiekty, a który jest czymś pośrednim między samcem a kastratem, to wytwór całokształtu naszej cywilizacji. Tylko za pośrednictwem innych ludzi człowiek staje się Innym.”

„Dowiaduje się [dziewczynka], że aby być szczęśliwą, trzeba być kochana, żeby być kochaną, trzeba czekać na miłość. Kobieta jest Śpiącą Królewną, Oślą Głową, Kopciuszkiem, Królewna Śnieżką, tą, która poddaje się, dostaje dary. W pieśniach i bajkach widzimy często młodzieńca, który wyrusza na poszukiwanie kobiety; młodzieniec zabija smoki, walczy z olbrzymami, dziewczyna zamknięta jest
w wieży, w zamku, w ogrodzie, w lochu, przykuta do skały, uwięziona, uśpiona. Słowem, czeka.”

„Czy to księżniczka, czy pasterka – w bajce koniecznie musi być ładna, by zdobyć miłość i szczęście, brzydota jest okrutnie sprzęgnięta ze złością, do tego stopnia, ze widząc klęski spadające na brzydulę, trudno zrozumieć, czy los karze ją za zbrodnię, czy za szpetotę.”

„Człowiek wznosi się ponad zwierzę nie przez to, że daje życie, lecz że je ryzykuje; dlatego ludzkość wyżej stawia nie tę płeć, która rodzi, lecz tę, która zabija.”

„Dzięki utożsamieniu członka z transcendencją sukcesy społeczne i duchowe mężczyzny promieniują również na czysto męskie walory.”

„Gospodyni domowa drepce w miejscu, nic nie czyni, tylko utrwala czas teraźniejszy; nie ma ona wrażenia, że zdobywa pozytywne Dobro, lecz tylko że bezustannie walczy przeciw Złu.”

/Druga płeć; Simone de Beauvoir; Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2009/

 

***

Druga płeć – to ta, która według autorki tworzona jest na zasadzie opozycji, definiowana przez to, czym nie jest, nie mogąca wytworzyć własnych kategorii postrzegania, bowiem przemocą, którą odnoszę tu do koncepcji Pierre’a Bourdieu, narzucany jest jej konkretny stosunek do i obraz świata. Jednocześnie otrzymuje też już wcześniej ustaloną i legitymizowaną przez różne instytucje polityczne, ekonomiczne, społeczne przez szeroko pojętą kosmologię, pozycje w hierarchii, wraz z całym bagażem wymagań i oczekiwań,  a także praw osobistych i wolności, które miały redukować dysonans wynikający wprost z jej podległości.

Cały tekst: http://krytyka.org/mit-cialo-menstruacja-o-kobiecie-w-micie-kobiecosci-u-simone-de-beauvoir/

 

Simone de Beauvoir – właśc. Simone Lucie Ernestine Marie Bertrand de Beauvoir (ur. 9 stycznia 1908 w Paryżu, zm. 14 kwietnia 1986 tamże) – francuska pisarka, filozofka i feministka.

Jedna z pionierek współczesnego feminizmu tzw. „drugiej fali”: jej książka 'Druga płeć’ uznana jest za jedną z najważniejszych w historii feminizmu[potrzebne źródło]. Skandalistka, szokująca opinię publiczną śmiałymi i niezależnymi poglądami oraz stylem życia. Współpracowniczka i partnerka życiowa Jean-Paul Sartre’a.

Była jedną z działaczek na rzecz równouprawnienia płci: Jest koniecznością, aby ponad różnicami naturalnymi, mężczyźni i kobiety stanowczo i niedwuznacznie potwierdzili swoje braterstwo.
/źródło opisu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Simone_de_Beauvoir/

GENDER KONTRA ANTYGENDER

 

gender

Strona 2 z 3

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén