Fundacja Strefa Kobiet

Autor: strefakobiet.org Strona 56 z 67

Szczeciński Kalejdoskop Różnorodności, 6.10.2013

kalejdoskop

Zapraszamy na kolejny Kalejdoskop Różnorodności do Teatru Kana w dniu 6.10.2013 r.

12.00 -13.30: Gender dla średnio zaawansowanych. Dyskusje – Tym razem dyskusja toczyć się będzie na temat książki Natashy Walter „Żywe Lalki”.

14.00-17.00: Stowarzyszenie Strefa Kobiet – „Ciało na sprzedaż”. Warsztat w oparciu o film “Killing Us Softly 3. Advertising’s Image of Women” („Delikatnie nas zabijają. Obrazy kobiety w reklamach”) wg. pomysłu i scenariusza Jean Kilbourne:

– Emisja filmu (34 min.) – Ponad 160 reklam prasowych i telewizyjnych wykorzystanych do krytycznej analizy wizerunku kobiet i poruszenia takich tematów jak uprzedmiotowienie, fragmentaryzacja, seksualizacja, pornografia i przemoc. Przedstawimy również przegląd najpopularniejszych reklam współcześnie wykorzystywanych przez media.

– Warsztat (2,5 godz.) – tematyka ćwiczeń m.in.: obsesja szczupłości, seksualizacja nastolatek, przemoc wobec kobiet, kult młodości, fragmentaryzacja i uprzedmiotowienie.

Warsztat prowadzi: Małgorzata Mrozik – wieloletnia trenerka antydyskryminacyjna, absolwentka programu Fundacji Autonomia w Krakowie „Nikt nie rodzi się z uprzedzeniami”. Zaangażowana w projekty pro-równościowe i antyprzemocowe, głównie ze względu na płeć. Trenerka biznesu. Działa przede wszystkim w ramach własnego Stowarzyszenia Strefa Kobiet www.strefakobiet.org.

Warsztat ma charakter zamknięty. Prosimy o zapisy: e-mail strefakobietszczecin@gmail.com lub tel. 506 074 740.

Projekt organizowany przez Teatr Kana, Stowarzyszenie Strefa Kobiet i koło przy Zakładzie Literatury Polskiej XX wieku w Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa US

Życie kobiet na Kubie

 
Jak żyją kobiety na Kubie? Jak radzą sobie kobiety w dobie szalejącego komunizmu? W  jaki sposób zdobywają jedzenie, odzież czy kosmetyki?
To jest opowieść o Kubie jakiej nie zna się u nas w kraju. To są historie kobiet, które zmuszone są do prostytucji by żyć. To są herstorie, które warto poznać. Polecamy.
Cyt””… My, kubańskie kobiety, od lat 90. walczymy o wolność, którą dają pieniądze. Nie mamy maczet, tylko nasze zgrabne tyłki, którymi atakujemy turystów i ich dolary.
Turyści zmienili Kubę w prawie wirtualny kraj, tak jakby to była gra wideo, w której pieprzy się Kubanki i Kubańczyków, pije rum i pali cygara. Nie wiem, jak nazwać system, który panuje na Kubie. Znajdziesz tu połączenie najgorszego, co ma komunizm: dyktatury i tłamszenia ludzi, z problemami kapitalizmu: nierównością i władzą pieniądza. A my po prostu chcemy żyć tak jak inne kobiety na świecie.”

Gorąco w Sejmie. Spór o aborcję

 

I po głosowaniu. Sejm odrzucił nowelizację ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Różnica w głosowaniu była niewielka. 233 posłów poparło wniosek o odrzucenie ustawy, a 182 było przeciwnych. Tym razem się udało!

Cyt: ” Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka (niezrzeszona) nazwała projekt jednym z najbardziej represyjnych, jakie można sobie wyobrazić. Jej zdaniem, gdyby został przyjęty, dramatycznie pogorszyłby sytuację polskich rodzin.”

Dawne sposoby na powiększenie biustu

 

Odwiecznym pragnieniem kobiety było podobanie się mężczyznom. W zależności od epoki i mody, kobiety miały różne sposoby na poprawienie figury, powiększanie biustu, zmianę koloru włosów, czy karnacji.

Staniki push-up to nie wymysł współczesnych projektantów. Zobaczcie jak kobiety, w zależności od epoki, radziły sobie z tym problemem.

biust2

Gorset królował przez wieki. Zapewniał wcięcie w talii, proste plecy, no i uwydatniał biust.
 
 
biust3

 

Krynoliny (czyli obręcze wszyte w halki) i tiurniury dodatkowo wysmuklały talię.
 
 
biust4
 
biust5
 
biust6
Dopiero z czasem bielizna stawała się coraz bardziej skomplikowana i wyszukana. Sztuczne miseczki były usztywniane fiszbinami, obszywane koronkami i falbankami. Niektóre gorsety miały wbudowane miseczki, które powiększały optycznie biust.
biust7
Na przełomie wieków kobiety eleganckie nosiły specjalny rodzaj stanika zakładanego na gorset. Wykonany był jedynie z tkaniny z licznymi naszytymi falbanami, jednak forma z fiszbinami była pewniejsza w użyciu, gdyż była bardziej przewiewna i mniej podatna na odkształcenia.
biust8
Już wtedy niektóre takie staniki posiadały regulację. Talia ciasno zasznurowana w gorsecie wydawała się jeszcze mniejsza, niż była w rzeczywistości, a całość stroju sprawiała wrażenie proporcjonalności. Kiedy bielizna stała się bardziej elegancka i delikatna, także i „sztuczny biust” stał się taki. Przykład wyjątkowo eleganckiego stanika, bogato dekorowanego koronką znajduje się w Victoria & Albert Museum.
biust9
W latach 20-tych ubiegłego wieku była moda na mały biust i noszono staniki, które go spłaszczały. Historia kołem się toczy. Niewiele dzieli nas od dziewiętnastowiecznych elegantek. Podobnie jak dziewiętnastowieczne kobiety zrobiłybyśmy wszystko, by sprostać obowiązującym kanonom piękna, choćby za cenę wygody i z naruszeniem zasad zdrowego rozsądku.
Autorką tekstu jest Anna Moryto, zajmująca się szyciem strojów historycznych.

FGM – koszmar 140 milionów kobiet

 

Kolejne herstorie w naszym zbiorze. Historie kobiet obrzezanych z całego świata. Bardzo smutne historię o kobietach, które nie odczuwają żadnej przyjemności seksualnej, o kobietach, które zostały okaleczone gdy były małymi dziewczynkami. Na szczęście coraz częściej można im pomóc. Jak tego dowiesz się czytając cały artykuł, który gorąco polecam każdemu.

Cyt:”Pod pretekstem jednodniowej wyprawy na zbiór pomarańczy krewne zabrały ją na wieś. Tam grupka starszych kobiet zmusiła ją i 20 innych dziewczynek do położenia się na ziemi, a następnie wycięto im wargi sromowe i łechtaczkę podczas rytuału obrzezania kobiet, zwanego dziś bardziej stosownie żeńskim okaleczeniem narządów płciowych (Female Genital Mutilation, FGM).

– Pamiętam, że wyrywałam się i wrzeszczałam tak głośno, że jedna z kobiet usiadła mi na głowie i praktycznie mnie udusiła kiedy mnie cięły – opowiadała Zaria innej ofierze FGM, kiedy wymieniały się doświadczeniami przez zabiegiem.”

Więcej pod adresem:  http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-intymne/fgm-koszmar-140-milionow-kobiet/xsfwc

 

Femen. Ukrainskie sekstremistki

 
Agnieszka Graff – po raz kolejny krótko i dokładnie przeprowadza nas przez ciekawe zagadnienie: tym razem na tapecie jest FEMEN. Dość kontrowersyjne feministki z Ukrainy, protestujące poprzez obnażanie swojego torsu w ramach protestu. Trudno nie zgodzić się z jednym stwierdzeniem: że FEMEN odbiera ciała kobiece i oddaje je kobietom. Jak mawiają: skoro do sprzedaży ciastek używa się ciała, dlaczego nie użyć go i do przekazu społecznego? Jak kilka lat temu jedna z uczestniczek wzięła udział w proteście w Szczecinie przeciwko budowie atomu w Zielonkach. Cała Polska mówiła o Szczecinie i femistkach z Femen – jedna z nich wystąpiła z nagim torsem i doczepioną piersią.
Cyt” Najbardziej zachwyca mnie Inna Szewczenko. Ironicznie uśmiechnięta, z błyskiem w oku i wiankiem na rozczochranych płowych włosach spokojnie tłumaczy, że na świecie panuje patriarchat i że to jest nieznośne. Jak go obalą, to się ubiorą. Jest bezczelna i bezkompromisowa. Piękna i nieustraszona. I to imię! Czy ultraradykalna feministka mogła sobie wymarzyć lepsze? Wygląda na to, że się wirtualnie zadurzyłam. Buszuję w necie, zbieram linki, nie mogę się nasycić. Jeszcze chwila i kupię sobie plakat z Inną. Ostatnio tak miałam w podstawówce, a wybrankiem był Harrison Ford (pamiętacie, jaki był cudny za młodu?).”
Polecamy gorąco.

Co mówią pomniki? – Projekt Porozumienia Kobiet 8 Marca

Ignacy Paderewski Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Ignacy Paderewski
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Ronald Regan Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Ronald Regan
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Pomnik Partyzanta Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Pomnik Partyzanta
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Mikołaj Kopernik Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Mikołaj Kopernik
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Adam Mickiewicz Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Adam Mickiewicz
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Pegaz Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Pegaz
Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

Fot. Porozumienie Kobiet 8 Marca

 

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151906127488331&set=a.10151906126003331.1073741829.91820153330&type=3&theater

Polska a tolerancja

Pani minister ds. integracji Cecila Kyenge z włoskiego rządu, Włoszka z Kongo, lekarka z wykształcenia Bardzo rozpoznawalna postać, narażona na rasistowskie ataki, obrzucanie bananami podczas wystąpień publicznych, koledzy politycy „od niechcenia rzucali porównania do goryla, sugerowali wprowadzanie plemiennych obyczajów we Włoszech, albo że powinna być zgwałcona, bo dopiero wtedy poczułaby co to znaczy być ofiarą”.
Europa, XXI wiek, nie chce się wierzyć! „W proteście przeciw rasizmowi na szczytach władzy w Europie do Rzymu zjechali się ministrowie ds. równego traktowania z całej Europy, w tym z Polski, aby dać wyraz poparcia, solidarności z minister Kyenge i gremialnie zaprotestować przeciw rasizmowi w ogóle.” 

O to czy w Polsce dzieją się podobnie rzeczy dziennikarze pytali pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania Agnieszkę Kozłowską – Rajewicz. Pani minister opowiadała o innych, nie mniej bolesnych, wystąpieniach i atakach Plaków przeciwko Polakom czy obcokrajowcom, o walkach międzypartyjnych, do których wykorzystuje się najdelikatniejsze często wspomnienia, bohaterów narodowych, sprowadza do parteru dobre imię i wartości. 

Całość poniżej. Polecamy!

 

to tak jakby uznać legalność niewolnictwa…

 

Pod projektem zaostrzającym ustawę antyaborcyjna złożyło podpisy ponad 400.000 osób. Nie jest dla nich istotne, że kobieta może urodzić dziecko z głęboką niepełnosprawnością, jej życie przewróci się do góry nogami, zabraknie jej funduszy na utrzymanie rodziny, leki, rehabilitację, ponieważ będzie zmuszona zostawić pracę zawodową i sprawować całodobową opiekę nad dzieckiem, często pozostawiona przez partnera, który „nie poradził sobie z problemem”. 

Profesor Magdalena Środa stwierdza, że to tak jakby „uznać legalność niewolnictwa lub odebrać pewnej grupie ludzi prawo do decydowania o własnym życiu i skazać ich na los, na który mało kto by się pisał”. 

Znowu chcą zmuszać

Beata Kozak

Wiadomo, że jeśli chcemy kogoś do czegoś przekonać, powinniśmy przemawiać łagodnie, uzbroić się w cierpliwość, używać wyważonych argumentów, robić słodkie oczy, a może nawet się podlizywać i oferować korzyści majątkowe, czyli łapówki. Sprzedawczynie, które chcą wcisnąć klientce niechodliwy, zalegający w magazynie ciuch, przekonują dziewczynę, że jest jej w tym ciuchu wręcz niezwykle do twarzy. Deweloperzy sprzedają mieszkania, dorzucając dla zachęty miejsce parkingowe i darmowy Internet przez pierwszy rok. Szkoły języków obcych wabią uczniów i uczennice native speakerami i bezstresową atmosferą. Podstawowa zasada marketingu i reklamy, czyli nakłonienia kogoś do kupienia danego produktu lub skorzystania z usługi, każe być dla potencjalnej klienteli miłym i uprzejmym, oczarować i przekonać do kupna. Manipulatorzy najróżniejszej maści postępują podobnie: nagadają ładnych rzeczy, roztoczą pawi ogon, omotają czarem i urokiem, a potem przeciągną na swoją stronę, ewentualnie wykorzystają i porzucą. Wspólnym elementem tych wszystkich starych jak świat zabiegów jest staranie się o czyjeś względy, uprzejmość, oferowanie w zamian czegoś, co jest dla nas cenne. Nawet treser w cyrku karmi dzikie zwierzęta smakołykami, żeby nakłonić je do skakania przez płonącą obręcz czy dreptania na tylnych łapach z piłką na nosie ku uciesze publiki. Można to sprowadzić do lapidarnego „coś za coś”.

Całkiem inaczej postępuje się w Polsce z kobietami w wieku rozrodczym, które chce się nakłonić do rodzenia. Media trąbią od dawna o katastrofie demograficznej, o zamykanych szkołach (za mało dzieci) i uczelniach (za mało studiujących), o wymierającym narodzie, który czeka całkowite zniknięcie z powierzchni Ziemi. Tzw. brak następowalności pokoleń to problem niemal wszystkich społeczeństw Europy, tak więc bicz na bezdzietnych „kto ci na starość poda szklankę wody?” i straszak ekonomistów „kto będzie pracował na nasze emerytury?” działają nie tylko w Polsce. Raz po raz można także dowiedzieć się z mediów, że wciąż brakuje przedszkoli i żłobków, a także o tym, że olbrzymie pieniądze zostały wydane – i są wydawane nadal – na obiekty tak ważne dla walki z wymierającym narodem, jak stadiony i boiska sportowe. Bynajmniej nie na przedszkola i żłobki. Z patriarchalnych powodów niedostatek przedszkoli i żłobków uznaje się za problem nieodłącznie związany z sytuacją kobiet. Z tych samych patriarchalnych powodów jakoś się w Polsce przyjęło uważać i zachowywać tak, jakby ojcowie nie mieli z dziećmi nic wspólnego. Być może nawet zapłodnienie przez mężczyznę to zwykła plotka, ciemnota i zabobon. Być może kobiety fundują sobie dzieci pstrykając palcami – a potem mają problem z brakiem przedszkoli.

Na tzw. chłopski – czy raczej babski? – rozum logiczna polityka dążąca do zastopowania wymierania narodu i do zwiększenia liczby rodzonych dzieci, powinna wyglądać tak: zamiast pompowania pieniędzy w stadiony, pompujemy kasę w poprawę sytuacji kobiet. Wiadomo przecież, że kobieta, która nie chce mieć dzieci – nie będzie ich miała. Jeśli zależy nam na zwiększeniu dzietności Polek, trzeba je czymś przekonać do tego, żeby chciały rodzić. Jak je do tego nakłonić? Budując stadiony dla mężczyzn? Chyba nie. Wygląda na to, że lepszym sposobem na skłonienie Polek do rodzenia dzieci byłaby zamiana stadionów w żłobki, przedszkola, zasiłki na dzieci, pomoc finansową lepszą niż becikowe-ochłapowe, zapewnienie powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim, słowem – autentyczne wspieranie.

Zamiast tego w Polsce jest tak, jakby reklamy mówiły: kup ten samochód, bo jak nie, to cię załatwimy. Pani kupi tę bluzkę, bo jak nie, to powiem kierownikowi, że pani ją chciała ukraść. Kupcie od nas mieszkania na tym wygwizdowie, bo jak nie, to naślemy na was mafię, która was zniszczy. Uczcie się w naszej szkole angielskiego, bo jak nie, to was ośmieszymy przed ludźmi. A treser trzyma lwa na muszce i krzyczy: skacz przez tę obręcz, bydlaku, bo jak nie, to ci łeb rozwalę.

Strach Polek przed ciążą to nie tylko kwestia utrudnionego dostępu do badań prenatalnych, częstych przypadków odmowy znieczulenia w czasie porodu i niepewność, czy po urodzeniu będzie można wrócić do pracy albo znaleźć jakąś inną. Ponieważ do Sejmu trafi tej jesieni kolejny projekt zaostrzenia i tak już restrykcyjnej ustawy aborcyjnej, kobiety będą się bać także tego, że państwo zmusi je do rodzenia nawet, jeśli płód będzie nieuleczalnie chory, pozbawiony rąk, nóg lub mózgu. Przy takich metodach zachęcania do rodzenia Polska wyludni się w tempie błyskawicznym. Ale jak widać, rządzą nie ci, którzy chcą ratować wybitny polski naród przed wymarciem, a ci, którzy traktują kobiety jak podkładki dla swoich moralnych uniesień. I oczywiście nie ma mowy o żadnej konkretnej pomocy ze strony państwa – ani rządzącego w nim Kościoła – dla kobiet, na które ewentualne zaostrzenie ustawy aborcyjnej nałożyłoby ciężar wieloletniego zajmowania się niepełnosprawnym dzieckiem. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która od lat zajmuje się w Polsce prawami reprodukcyjnymi kobiet, w liście do posłów i posłanek nazwała kolejny projekt zaostrzenia ustawy aborcyjnej – nieludzkim. Pomysł ustawowego zmuszania kobiet do rodzenia w każdych okolicznościach zasługuje na określenie o wiele mocniejsze, ale jeszcze takiego nie wymyślono.

Źródło: http://pismozadra.pl/felietony/beata-kozak/649-znowu-chca-zmuszac

Strona 56 z 67

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén